Świadomość - Odpowiedzialność - Przyszłość Publikacja pokonferencyjna TESTY(clone) | Page 9

Tam zmarła pod koniec lutego 1945 roku. Matka Anne, Edith Frank, zmarła w Auschwitz w styczniu 1945 roku. Jej ojciec Otto był jednym z niewielu ocalonych wciąż przebywających w obozie w momencie jego wyzwolenia przez Związek Radziecki. Wspólne wysiłki badaczy z Muzeum Auschwitz i Domu Anne Frank podejmowane przez lata dostarczyły nam nowego spojrzenia na warunki, w jakich członkowie rodziny Frank żyli jako więźniowie Auschwitz.

Istnieją jednak różnice pomiędzy tymi dwoma muzeami. Dom Anne Frank to miejsce skoncentrowane na jednej konkretnej rodzinie żyjącej w ukryciu przez dwa lata i każdego dnia obawiającej się zdrady i odkrycia miejsca ich pobytu przez nazistów. Dwie ukrywające się rodziny mogły pozostać razem i wzajemnie się wspierać. Sześć pomagających im osób miało nadzieję, że wszystkim przebywającym w kryjówce uda się przeżyć. Dziennik Anne Frank opowiada historię dziewczynki, która nawet w ukryciu nie porzuciła nadziei. Zawiera on wiele optymistycznych fragmentów. Anne przedstawiała codzienne życie rodzinne, a dziś wciąż wiele osób identyfikuje się z jej opisami. Pisała na przykład o zwyczajach swoich dorosłych towarzyszy niedoli, dzieliła się przemyśleniami odnośnie natury ludzkiej, chłopców, jak również błahymi i nie tak błahymi zagadnieniami z życia nastolatków niezależnie od czasu i miejsca, w jakim przyszło im żyć. Mimo że czytelnicy dziennika wiedzą, że Anne Frank została ostatecznie zamordowana przez nazistów, kwestia Holocaustu nie zajmuje naczelnego miejsca w jej dzienniku. W Domu Anne Frank staramy się pokazać, że prześladowanie ośmiu osób ukrywających się w tym miejscu było częścią szerzej zakrojonych nazistowskich wysiłków mających na celu wyniszczenie całych grup etnicznych oraz że stała za tym cała rozwinięta machina, do której funkcjonowania przyczyniło się wielu zwykłych obywateli.

Auschwitz to z kolei miejsce, gdzie dokonano masowej zbrodni. Ukazuje ono ostatnie stadium Holocaustu, machinę zabójczego przemysłu stworzoną, by wymordować wszystkich europejskich Żydów. Wyzwaniem, jakie staje przed Muzeum Auschwitz jest nie tylko ukazanie okrutnego systemu masowej destrukcji, ale także zaprezentowanie ludzkiej strony ofiar. Zanim doszło do katastrofy ofiary Auschwitz wiodły zwykłe życie. Podkreślając ten ludzki wymiar, przyglądając się z bliska życiu poszczególnych osób więzionych w Auschwitz oraz przedstawiając sprawców oraz biernych obserwatorów, instytucja ta zajmuje tragiczną pozycję w historii ludzkości.

Podobieństwa i różnice między Muzeum Auschwitz a Domem Anne Frank stanowią dobry punkt wyjścia dla dialogu pomiędzy uczestnikami programu wymiany nauczycieli z Polski i Holandii. Grupy te odwiedziły miejsca pamięci i instytucje edukacyjne zaangażowane w edukację o Holokauście w obydwu krajach. My jako organizatorzy programu również nauczyliśmy się wielu rzeczy. Po pierwsze stało się dla nas jasne, że naprawdę wielu nauczycieli historii i przedmiotów społecznych ma wysoką motywację do tego, by rozwijać swoją wiedzę na temat Holocaustu oraz metodyki nauczania o nim w oparciu o innowacyjne rozwiązania. W obydwu krajach otrzymaliśmy dziesiątki zgłoszeń po tym, jak ogłosiliśmy nabór do programu wymiany. W trakcie jego trwania wszyscy uczestnicy przedstawiali własne plany lekcji i specjalne projekty, co stanowiło jeden z ważniejszych atutów wymiany.

Natknęliśmy się w naszych działaniach również na różnice pomiędzy sposobem nauczania o Holokauście oraz wydarzeniach Drugiej Wojny Światowej w Polsce i w Holandii. Podczas pobytu w Polsce obserwowaliśmy, jak nauczyciele motywują uczniów i ułatwiają im przeprowadzanie badań w ramach własnych społeczności, a efektem ich wysiłków są prezentacje i wystawy poświęcone lokalnym społecznościom żydowskim. Kwestia ta niezwykle zainspirowała nauczycieli z Holandii.

„skomplikowanych historiach”: losach osób, instytucji i grup zawodowych w czasie drugiej wojny światowej. Ludzie ci, czasem świadomie, innym razem nieświadomie, przyczyniali się do prześladowania Żydów, a byli to na przykład urzędnicy państwowi z Amsterdamu przygotowujący listy adresów, pod którymi w mieście przebywali Żydzi; funkcjonariusze policji aresztujący Żydów po namierzeniu ich kryjówek; pracownicy holenderskiej kolei przyprowadzający Żydów do pociągów, które wiozły ich do Westerbork. Czasami z moralnego punktu widzenia niektórzy znajdowali się zarówno po stronie dobra, jak i po stronie zła, a czasem nawet przechodzili z jednej strony na drugą. Podejście oparte na pokazywaniu tych złożonych i wieloaspektowych historii to w Holandii nowy trend, pozostający w kontraście do tego, w jaki sposób do tej pory nauczano historii. Tradycyjne podejście ukazuje mieszkańców Holandii podczas drugiej wojny światowej w sposób jednostronny, traktując ich albo jako ofiary, albo członków ruchu oporu i zakładając, że wybory, jakich dokonywali w większości były motywowane pozytywnymi intencjami. Ta niemalże mityczna perspektywa przedstawia wyidealizowany i godny podziwu obraz młodych ludzi. Tu jednak rodzi się pytanie, do jakiego stopnia prawdziwe i nieskażone są takie przedstawienia. Głównym przekazem złożonych i wieloaspektowych historii życia konkretnych osób jest to, że nie były one po prostu „dobre” lub „złe”, ale to, że życie jest dużo bardziej skomplikowane i często stawia nas w obliczu ciągłego podejmowania (trudnych) wyborów.

Najważniejszym osiągnięciem naszego programu wymiany jest to, że wszyscy jego uczestnicy poznali nowe fakty związane z europejskim wymiarem Holocaustu. Nawet w dzisiejszych czasach temat ten jest często przedstawiany z wąskiej perspektywy poszczególnych narodów. Podręczniki szkolne dostarczają jedynie ograniczonej wiedzy na temat tego, co dokonało się w różnych miejscach w Europie. Zgromadzenie kilkudziesięciu nauczycieli, którzy wspólnie wypracowali szerszy ogląd tych wydarzeń było wyjątkowym doświadczeniem. Mam nadzieję, że będziemy mogli kontynuować polsko-holenderski dialog między nauczycielami i muzeami.