Świadomość - Odpowiedzialność - Przyszłość Publikacja pokonferencyjna TESTY(clone) | 页面 48

Prezentacje

Grupy o specjalnych potrzebach edukacyjnych w miejscu pamięci – Teoria i praktyka

Mówcy:

-Piotr Kondratowicz, Dolnośląski Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy Nr 12 dla Niesłyszących i Słabosłyszących we Wrocławiu

-Dr Marcin Owsiński, Muzeum Stutthof

-Gabriel Dittrich, Campus Christophorus Jugendwerk

-Leszek Szuster, Międzynarodowe Centrum Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu

Moderator: Aleksandra Kalisz

Czterech mówców zaprezentowało projekty zrealizowane w swoich instytucjach i adresowane do odwiedzających o różnych specjalnych potrzebach. Pierwszy głos zabrał Piotr Kondratowicz, edukator z Dolnośląskiego Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 12 dla Niesłyszących i Słabosłyszących we Wrocławiu. Wzbudził on podziw wśród uczestników panelu przedstawiając się w języku migowym. W powietrzu zawisła intensywna i wymowna cisza. Mówca w pierwszej kolejności podziękował Muzeum w imieniu młodzieży, z którą pracuje i która miała okazję uczestniczyć w warsztatach zorganizowanych przez Muzeum i przyczynić się do zachowania jego dziedzictwa materialnego. Po raz pierwszy w historii Miejsca Pamięci grupa młodych mężczyzn w wieku powyżej 20 lat składająca się z wychowanków niesłyszących oraz cierpiących na zaburzenia słuchu wzięła na miejscu udział w bardzo owocnym projekcie. Chcieli oni wyrazić swoją wdzięczność, ponieważ czuli się prawdziwie docenieni i potrzebni. Mówca jest nauczycielem stolarstwa oraz innych zajęć przygotowujących do zawodu, takich jak renowacja zabytkowych mebli. W trakcie wizyty w Miejscu Pamięci grupa miała okazję pracować z „najwyższej klasy specjalistami w dziedzinie konserwacji oraz z pracownikami Muzeum” nad renowacją ławek i zabytkowej szafy, a wszystko to z wykorzystaniem sprzętu i maszyn najnowszej technologii.

Celem prezentacji było również uświadomienie innym, jak osoby niesłyszące i słabosłyszące tak naprawdę doświadczają miejsc pamięci. O wyjątkowości ich niepełnosprawności stanowi fakt, że ludzi niesłyszących nie zauważamy na pierwszy rzut oka, przez co komunikacja z nimi oraz próba porozumienia są utrudnione. W Polsce aż pięć milionów osób cierpi z powodu zaburzeń słuchu. Dzięki takim osobom, jak Piotr Kondratowicz, który pracuje z nimi ramię w ramię, mają one możliwość zrozumienia tego, co dzieje się w otaczającym świecie. „Głusi rozumieją 30% artykułów prasowych. Po ich przetłumaczeniu na język migowy poziom zrozumienia wzrasta do co najmniej 70%”. Podczas wizyty w takim miejscu pamięci, jak Auschwitz-Birkenau, źródłem trudności jest fakt, że takie słowa, jak na przykład „gazowanie”, „komora gazowa”, „rampa” nie istnieją w języku migowym. Język migowy jest bardzo ubogi. Stanowi on tak naprawdę szkielet języka i zależy od kreatywności tłumacza oraz tego, w jaki sposób informacje zostaną przekazane niesłyszącym. Myślę, że wielu z Państwa widziało, jak wspominam o śmiertelnych zastrzykach. Naprawdę nie wiedziałem, jak to pokazać. Zdecydowałem się na scenkę, gdzie dwie osoby musiały przytrzymać trzecią, a ja jako tłumacz udawałem przeprowadzanie egzekucji z wykorzystaniem igły i strzykawki wprowadzanej przez mostek bezpośrednio do serca ofiary. Musieliśmy zaprezentować to w taki sposób, by pokazać, jak wyglądał śmiercionośny zastrzyk”. Piotr Kondratowicz wyjaśnił również, że w języku migowym ten sam znak oznacza słowo „powietrze” oraz „gaz”.

Dlatego grupa nie była w stanie zrozumieć ani zaprezentować wrzucania powietrza do pomieszczenia po to, by zabijać ofiary. Nie wiedzieli, o co chodziło”. Te przykłady i wyjaśnienia umożliwiły uczestnikom lepsze zrozumienie oraz przyjrzenie się sposobom myślenia oraz komunikacji osób niesłyszących.