Wieloletnie wysiłki muzeum w Sztutowie, by zostać zauważonym przyniosły skutek. Na chwilę obecną w czym innym tkwi wyzwanie edukacyjne. Dyrektor muzeum Piotr Tarnowski chciałby, żeby po wizycie w muzeum ludzie wypracowywali sobie namacalne przesłanie, którym dalej będą się kierować. Chciałby, żeby zwiedzający nie tylko wchodzili do tego miejsca, odbywali zwiedzanie i opuszczali teren muzeum. Wyzwanie to oddziaływanie na postawy zwiedzających za pośrednictwem działań edukacyjnych. W ramach wydawanych publikacji i przeprowadzanych akcji muzeum stara się dotrzeć do zwiedzających, uczniów i nauczycieli z różnych środowisk, by nieśli swój przekaz tak daleko, jak to tylko możliwe. Wyzwanie edukacyjne stanowi także wystawa stała. Jest ona dla zwiedzających najbardziej widocznym elementem, a dyrektor opisał ją jako „najsłabszy punkt” w Muzeum Stutthof na chwilę obecną, który jednocześnie stanowi jednak kluczowy element procesu edukacyjnego. Pochodząca z lat 80tych wystawa jest nieco przestarzała i nie spełnia obecnych wymogów edukacyjnych. Należy dostosować ją do potrzeb młodych pokoleń,
„którym historia ta wydaje się dużo bardziej odległa niż ich poprzednikom”. Oprócz wspomnianego wyzwania edukacyjnego muzeum zmaga się również z wyzwaniami finansowymi związanymi z pozyskiwaniem środków na nową wystawę, których muzeum na razie nie posiada. Muzeum Stutthof musi również zmagać się ze swoim położeniem, jako że zlokalizowane jest na północy Polski, na wybrzeżu; turystom trudno zrozumieć zakaz jazdy rowerem wokół terenów muzeum, a także zakaz piknikowania czy konieczność zwiedzania w odpowiednim stroju.
Z kolei Bartosz Bartyzel, rzecznik prasowy Muzeum Auschwitz-Birkenau, przywołał wyzwanie wspólne dla wszystkich miejsc pamięci. Ostatni ocaleni z drugiej wojny światowej odchodzą i już wkrótce młode pokolenia nie będą miały możliwości ich spotkać. Ten rozdział w historii miał miejsce 70 lat temu i istnieje ryzyko, że stanie się zaledwie wzmianką w szkolnych podręcznikach historii. Wyzwaniem, jakie stoi przed każdym miejscem pamięci jest „zaprezentowanie, iż spuścizna i pamięć, które pozostały powinny wychodzić poza ramy lekcji historii”. „Powinna to być lekcja człowieczeństwa, lekcja wrażliwości i zrozumienia. Lekcja, która pokazuje nam, do czego może prowadzić ekstremizm, segregacja i nienawiść, czym może skutkować wojna. Ponieważ to miejsce, teren upamiętnienia, to ostanie widoczne symbole drugiej wojny światowej. […] Czy więc nie jest wyzwaniem myślenie nad tym, jakie postawy możemy wykazywać? W jaki sposób tę lekcję historii powinno się wydzielić w ramach podręczników tak, aby nadal miała ona wpływ na życie we współczesności?”. Do opisywanego głównego wyzwania dochodzi kwestia, iż większość zwiedzających to turyści, którzy mogą posiadać ograniczoną wiedzę historyczną. Auschwitz pojmowane jest jako symbol, miejsce znane na całym świecie i czasem uważa się je po prostu za atrakcję turystyczną. Wielkie wyzwanie dla Muzeum Auschwitz-Birkenau stanowi odpowiedź na pytanie: jak dotrzeć do tych ludzi? W jaki sposób sprawić, by ich wizyta nie ograniczała się jedynie do stwierdzenia: „Byłem/byłam tam!”?
pytanie nr 2: Biorąc pod uwagę rozwój technologii i wirtualnego świata, jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, czy możemy wyobrazić sobie współpracę świata wirtualnego z autentycznymi miejscami pamięci? Czy światy te wzajemnie ze sobą konkurują?
The three panel members agreed on the fact that technology should be at the service of the transmission of history and its message, but should not take precedence over the authenticity of the place and shouldn’t trivialize it. The Stutthof Museum’s Director, Piotr Tarnowski, said: “The memorial sites themselves tell the story. It’s not just the exhibition, it is the entire place. And if this is given precedence over the virtual aspect, then the virtual aspect can be harnessed to our advantage.”