Trzech uczestników panelu zgodziło się co do faktu, że technologia powinna działać w służbie upowszechniania historii oraz jej przekazu, jednak nie może przeważać nad autentycznością miejsca ani go trywializować. Dyrektor Muzeum Stutthof Piotr Tarnowski powiedział: „Miejsca pamięci same w sobie opowiadają historię. Nie są to jedynie wystawy, ale całe miejsca. Jeśli temu zagadnieniu nadamy priorytet nad aspektem wirtualnym, rzeczony aspekt wirtualny możemy wykorzystać na naszą korzyść”. Przyglądając się doświadczeniu Muzeum Auschwitz-Birkenau, do technologii i świata wirtualnego od zawsze podchodzono ostrożnie. Wszelkie projekty związane z wprowadzaniem narzędzi technologicznych (strony internetowej, profilu na Facebooku, wirtualnej panoramy obozu itp.) stanowiły pole do debaty. Obawiano się, że odwiedzający nie będą zainteresowani przybyciem do obozu z uwagi na to, że zyskają dostęp do wirtualnego zwiedzania bądź po prostu do informacji. Jednak tak naprawdę sytuacja przedstawia się odwrotnie. Więcej odwiedzających zdecydowało się przyjechać do miejsca pamięci po wyszukaniu informacji na jego temat w sieci. Kwestią przytaczaną przez p. Bartosza Bartyzela było nie tyle to, czy powinniśmy w ogóle korzystać z technologii, ale jak to robić. Według niego świat wirtualny mamy na wyciągnięcie ręki i nie jesteśmy w stanie przejść wobec niego obojętnie, jednak w jaki sposób powinniśmy wykorzystywać go do wspierania miejsc pamięci? „Jak robić to z poszanowaniem naszych idei, naszej przestrzeni – nad tym należy nieustannie debatować”. Dr Anna Ziółkowska wyraża więcej zastrzeżeń w tej kwestii: „Szanowni Państwo, istnieje pewien problem związany z wykorzystaniem stron i materiałów internetowych oraz z respektowaniem autentyczności miejsc pamięci. Jak wyposażyć miejsce pamięci w multimedia? Powinniśmy w tej kwestii wykazać się pewną dozą konserwatyzmu […] Autentyczność tego miejsca, tragedia która tam się dokonała dziesiątki lat temu wymagają ciszy”. Piotr Tarnowski podał przykłady na to, jak technologia może pozytywnie przyczyniać się do przekazywania historii prezentując konkretne narzędzia wykorzystywane w Muzeum Stutthof. Zwiedzający mogą za pośrednictwem strony internetowej uzyskać wstępne informacje ogólne przygotowujące ich do zwiedzania autentycznego miejsca pamięci. Korzystają także z przewodnika audio stworzonego przez byłego więźnia. „Były więzień prowadzi narrację, co pomaga zwiedzającym lepiej odnieść się do miejsca jako takiego”. Dyrektor podkreślił także, że nagrane relacje świadków „są niezwykle cenne, ponieważ zwiedzający mogą słuchać prawdziwych głosów tych, którzy doświadczyli historii”. Uczestnik podaje jeden konkretny przykład odwołujący się do niedawno zaprezentowanej wystawy dotyczącej eksterminacji Żydów w obozie Stutthof: „Na koniec wizyty mamy do czynienia z nagraniem przygotowanym przez syna, w którym jego własny ojciec opowiada historię swojego pobytu w obozie koncentracyjnym. Słuchamy jego głosu i czujemy jego emocje, widzimy jego twarz, emocje przesuwające się po niej i dochodzimy do wniosku, że nagranie to było najlepszym z możliwych połączeń oraz doskonałym punktem zamykającym wystawę”. Dyrektor uważa, że jeśli narzędzia technologiczne są w stanie wesprzeć miejsca pamięci w działaniach na rzecz racjonalizacji przestrzeni, to świat wirtualny oraz realny powinny ze sobą koegzystować.
Pytanie nr 3: Uwzględniając poszczególne etapy historii drugiej wojny światowej, w jaki sposób możemy mówić o przyczynie, skutku i zapobieganiu w kontekście miejsc pamięci? Jak identyfikujemy sprawców? Jak działamy w ramach procesu i jak przygotowujemy zwiedzających zanim przyjadą do miejsca pamięci?
Question n°3: Considering the stages of the Second World War, how can we speak about the cause, the effect and prevention in memorial sites? How do we identify perpetrators? How do we act in the process and how do we prepare people before they visit the site?
For Piotr Tarnowski, it all depends on where or when we start to tell the story of WWII. The social factor needs to be considered to answer this question. “You should first identify the starting point of the story you want to tell to make sure that the story is understandable to the public. The starting point is not Hitler’s rise to power, because the received knowledge is that Hitler rose to power illegally, he created the Gestapo and then he started the war. I myself saw a building on Rügen Island and in that building, 40,000 workers could holiday together. It was called Prora. Those people [workers], we can say, were bought, were acquired earlier at some point. Co-operation with the regime did not necessarily have to be the result of that. What was sufficient in this context was simply indifference.” For the Director, while educating about this period of history, we need to emphasize not only the collaborators/perpetrators role but also the danger of bystanders’ inaction.