UNIQUE UNIQUE 2/2017 | Page 18

------------------------------- Jacek mieszka w piwnicy pięknego bloku, a pozwolonu mu się ta osiedlić, bo codziennie wyrzuca śmieci ze śmietnika na dole. Ma nowoczeny pokój w minimalistycznym stylu: betonowe ściany, materac i taboret.
------------------------------
------------------------------- Marek ma 56 lat, walizkę, którą znalazł na śmietniku i czerwone posłanie, które musi co wieczór wydobywać ze skrytki, żeby móc się przespać w cudzym ogródku.------------------------------
NIE BEZDOMNI
Jacek i Marek nie uważają się za bezdomnych, bo mają dach nad głową, a że chwilowo brakuje im pieniędzy i muszą prosić o coś do jedzenia? To nie żebranie, tylko „ chwilowa nędza, która każdemu może się przydarzyć”.
Jacka poznałam w okolicach Rajskiej. Kiedy wracałam z biblioteki, nagle do mnie podbiegł i poprosił, żeby kupić mu coś do jedzenia. Wyglądał na całkiem normalnego gościa z Nowej Huty. Miał na sobie odzież sportową, trochę zaniedbane buty i czarne okulary. Przy wejściu do Sparu zapewniał, że nie będzie pyskaty i weźmie tylko śmietanę i bułki. Jak już zapłaciłam, spojrzał na mnie z powątpiewaniem, wziął jedzenie i tuż obok kasy zaczął pochłaniać. Zabrałam go do parku i przy papierosie zrelacjonował, że pochodzi z Rybnika, gdzie ukończył 23 lata swojego życia, a też szkołę i zawodówkę( kierunek malarsko / stolarski). Dwa lata temu planował jechać do Niemiec za pracą, ale nie udało mu się załatwić legalnego pobytu, więc zdecydował się przyjechać do Krakowa.
Tutaj mieszka w nowym budynku przy ulicy Garncarskiej, na fasadzie duży poster Luksusowe życie – najlepsze warunki. Stać cię na to. Człowiek nigdy nie zdawał sobie sprawy, że będzie tam mieszkał, dziesięć minut od Starego Rynku, pod bokiem biblioteka miejska, arteteka i park. Nie życie a bajka dla stolarza z Rybnika.

------------------------------- Jacek mieszka w piwnicy pięknego bloku, a pozwolonu mu się ta osiedlić, bo codziennie wyrzuca śmieci ze śmietnika na dole. Ma nowoczeny pokój w minimalistycznym stylu: betonowe ściany, materac i taboret.

------------------------------

Wprawdzie mieszka Jacek w piwnicy tego przepięknego bloku, a pozwolono mu się tam osiedlić, bo codziennie wyrzuca śmieci ze śmietnika na dole. Ma nowoczesny pokój, w minimalistycznym stylu: szare betonowe ściany, brudny, biały materac oraz stary taboret. Zimą jest nieco chłodno, chociaż latem, jak są upały( około 27 stopni) jest całkiem znośnie. Obiecano mu pracę w zawodzie, ale póki co wyrzuca śmieci i mieszka w centrum Krakowa. Bo przecież nie jest bezdomny.

------------------------------- Marek ma 56 lat, walizkę, którą znalazł na śmietniku i czerwone posłanie, które musi co wieczór wydobywać ze skrytki, żeby móc się przespać w cudzym ogródku.------------------------------

Marek to ranny ptaszek. Trafiłam na niego w sobotę o 6:12 przy przystanku Korona na Podgórzu. Stanął jakieś dwa metry ode mnie i uprzejmie, trochę skrępowany poprosił o nie wyrzucanie papierosa, jak już go skończę. Po dwóch fajkach i sześciu straconych tramwajach dowiedziałam się, że Marek ma 56 lat, walizkę którą znalazł na śmietniku i czerwone posłanie, które musi co wieczór wydostawać ze skrytki, żeby móc przespać się na wewnętrznym ogródku knajpy przy Kalwaryjskiej. Czasami załapuje się na resztki czyjegoś obiadu z baru mlecznego, gdzie „ pracują wariatki, które wyrzucają jedzenie na śmietnik”.
Z siedem lat temu Marek pracował na tartaku w Karpatach na Ukrainie. Po ukraińsku teraz mówi tylko“ Przykro mi za wasz kraj” oraz“ że nas zawsze okradają”. Nikogo nie wini za to, że ma takie życie, uważa, że każdy musi podążać swoją drogą. Przecież nie ma na co narzekać, nie jest bezdomnym, ma swój ogród, materac i teraz jeszcze całą fajkę.
. IO