UNIQUE UNIQUE 2/2017 | Page 11

cham im na pożegnanie. Parę kamienic dalej stoi Pan, którego mijałam przez ostat- nie trzynaście lat, chodząc tą ulicą do szkoły. Śpiewa dalej te same przeboje Bee Gees, wrzucam mu parę złotych, otrzymuję za to uśmiech i specjalne wykonanie Stayin’ Alive. Bardzo muzyczna jest ulica dworcowa. Jest jeszcze chłopak grający na bębnach, para z gitarami i mistrz akor- deonu, który siedzi pod deli- ~ katesami i za każdą większą uzbieraną sumę kupuje standardowy „umilacz Z zamyślenia wyrywa mnie znajoma twarz, Pan czasu”. Darek Muszyński, uczył mnie zasad muzyki całe Nie wszyscy są wykształceni, niektórzy po prostu lata temu, śpiewał też w Operze Śląskiej, ostatnio grają, nauczyli się, to grają. Nikt nie ma im tego widziałam go chyba w Strasznym Dworze. Witam za złe, ludzie chodzący Dworcową już się przy- się i pytam co u niego. zwyczaili, muzyka ich uspokaja, stanowi już nie- – Dobrze, Aniu. Nie mogę narzekać. odłączny element ich drogi do pracy, do banku, na kawę, czasem wrzucą parę groszy muzykom, – Śpiewa pan jeszcze w Operze? ale częściej po prosu słuchają i po chwili wracają – Niee, to już stare czasy, nie było etatu, teraz tyl- do swojego zabieganego rytmu życia. ko uczę, czasem śpiewam też tutaj, czasem wpad- nie jakiś grosz. ------------------------------- Dzielą się na dwie kategorie, ludzi, którzy grają, bo jeszcze się uczą i tych, którzy grają, bo muszą. ------------------------------ ~ Ja też miałam swoją przygodę z Dworcową. Gra- łam parę razy, częściej śpiewaliśmy z czwórką przyjaciół, to było bardziej efektowne, więcej zarabialiśmy, a ze szkoły mieliśmy dwie minuty drogi, mogliśmy więc na długiej przerwie wybiec i dorobić przynajmniej każdy na drożdżówkę w szkolnym sklepiku. (Teraz na ulicy gram bardziej okazjonalnie, w Krakowie trudniej o pozwolenia, konkurencja też większa). Tak, Dworcowa ma ogromne znaczenie w mu- zycznym świecie. – Śpiewa pan na Dworcowej? – Tak, przegrywam chyba jednak ze skrzypcami i gitarą, kto chce słuchać starszego, łysego pana śpiewającego Arię z Kurantem… ~ Rynek muzyczny jest bardzo zatłoczony, więk- szość z nas, muzyków, nie pracuje w zawodzie. Myślę, że nie zmieni się to w najbliższym czasie, kolejki na jedno miejsce są absurdalne, niektó- rzy rezygnują, zanim spróbują. Środowisko nie sprzyja. Spacer Dworcową udowodnił jednak, że jest wśród muzyków ogromna pasja i gdyby tylko tyle miało zostać, to wystarczy. Widzimy się więc na ulicy. .AS