opowiadania
Z
nałyśmy się ponad pięć lat
i zawsze zaliczałam ją do
grona moich najbliższych
osób. Wszystkie wyjścia razem,
zabawa ale
i wypłakiwanie się w ramię. Tylko,
ze jak sobie o tym teraz myślę,
to częściej ja wypłakiwałam się
jej, niż odwrotnie. Ona była raczej
małomówna, lubiła słuchać, więc
zwykle to ja mówiłam.
Poznałam ją przypadkiem.
Pracowałam wtedy w jakimś
podłym biurze wynajmującym tanie
pokoje w po LX'