opowiadania
Ten pierwszy
krok
Moja przyjaciółka zabrała mnie któregoś
dnia
na
sushi.
Była
wiosna,
słońce
świeciło cudownie,
a my siedziałyśmy
w
maleńkiej
japońskiej
restauracji
z widokiem na Tamizę. I tak między jednym
kęsem ryżu zawiniętym w algę a drugim
powiedziała mi, że przyjazd do Londynu był
dla niej jedynym wyjściem, by uciec od męża
i że w Polsce by to jej się nigdy nie udało. I to
krótkie zdanie uświadomiło mi, ze tak naprawdę
niewiele o niej wiem.
102 Lejdiz
wiosna 2011