Nomen_październik 2026 (1) | Page 48

MERCEDES ODJEŻDŻA
POCZĄTEK WYŚCIGU
MERCEDES ODJEŻDŻA
Fot. https:// thumb. wikimedia. org /
POCZĄTEK WYŚCIGU
Grand Prix Japonii było 15. rundą mistrzostw świata Formuły 1, gdzie, jak zawsze, wszystko szło pod dyktando nienawidzących siebie nawzajem kierowców drużyny Mercedesa: Lewisa Hamiltona i Nico Rosberga. Jednak gdy ktoś spyta, kto zdominował sobotnie sesje, to jednogłośnie wszyscy powiedzą, że Rosberg, gdyż on był najszybszy w trzeciej sesji treningowej oraz w kwalifikacjach, a za nim na drugiej pozycji był Hamilton. Niestety warunki były daleko od idealnych, gdy ktoś z na tyle dużym zasobem doświadczeń postanowił, że to wystarczająco dobry pomysł, żeby się ścigać w trakcie tajfunu Phanfone( huragan kategorii 4 / 5), więc na niedzielę deszcz sparaliżował cały tor. W obawie przed chaotycznym rozpoczęciem wyścigu konwój poprowadził samochód bezpieczeństwa, gdzie za kierownicą Mercedesa SLS siedział Bernd Mayländer. Jednak w takich warunkach nie dało się jeździć, gdy Marcus Ericsson w Caterhamie CT05 wyleciał do żwiru. Pozostał jednak w wyścigu, gdy pracownicy koło toru wypchnęli go z powrotem na tor. Po 2 okrążeniach wywieszono czerwone flagi, gdy deszcz był coraz mocniejszy. Na szczęście warunki nieco się poprawiły i wznowiono akcję( dalej za pośrednictwem samochodu bezpieczeństwa, ale to się miało zmienić ledwie parę okrążeń później).
Na 9. okrążeniu Mayländer zjechał SLSem do alei serwisowej i zielone flagi zostały wywieszone, a to oznaczało wszczęcie właściwego wyścigu Grand Prix Japonii. Mistrz świata z 2009 roku Jenson Button zjechał do alei, żeby założyć opony typu intermediate zamiast deszczowych i okazało się to fantastycznym pomysłem, gdy na 16. okrążeniu już jechał na 3. miejscu. Hamilton nieudanie próbował wyprzedzić Rosberga po wyjeździe na prostą startową, jednak Niemiec utrzymał prowadzenie. Wiele osób między 12. a 14. okrążeniem zjechało na wymianę opon, gdy warunki się nieco poprawiły. Garaż Mercedesa wtedy jednak stwierdził, że mieszanka intermediate jest wolniejsza niż pełne deszczowe opony, a sam Hamilton stwierdził, że już bardziej warunki się nie poprawią. Jednym zdaniem mówiąc: miał rację. Na 24. okrążeniu zezwolono na aktywację DRS-u( czyli systemu, który o- twierał płachtę tylnego skrzydła i zmniejszał opór powietrza, żeby zezwolić na wyższe prędkości i możliwości wyprzedzenia na poszczególnych fragmentach toru), jednak sam Lewis popełnił błąd z DRS-em, gdy zapomniał zamknąć tylne skrzydło i wyjechał poza tor na pierwszym zakręcie, jednak na szczęście potem udało mu się dogonić rywala.
Fot. https:// ca-times. brightspotcdn. com /