Nomen_październik 2026 (1) | Page 37

Niestety różnica w poziomie gry była bardzo widoczna i obecnie, po 4 z 6 spotkań, Mistrz Polski ma na koncie 0 punktów i same porażki. Z dobrych wiadomości widać było jak z meczu na mecz jakość gry się poprawiała i z pierwszej porażki 6:0 w Pardubicach( 3:0 po 20 minutach gry) podnieśli się do utraty zaledwie 1 bramki, i to dopiero w 58. minucie, przeciwko Genève-Servette. Myślę, że bez problemu można uznać te dodatkowe rozgrywki za jeden z czynników, które ułatwiły Trójkolorowym wejście w nowy sezon, ale nie można zapomnieć też o pewnej kluczowej zmianie( a raczej jej braku), gdyż do zespołu dołączyło tylko trzech nowych graczy: dobrze znany z reprezentacji Szymon Kiełbicki oraz Finowie Lauri Sertti i Aleksi Ainali. Z drugiej strony, drużynę opuściło też kilku zawodników, w tym kluczowi w zeszłym sezonie napastnicy: Rasmus Heljanko i Hannu Kuru. Mimo wszystko większość składu pozostała bez zmian, szczególnie jeśli chodzi o bramkę, której dalej dzielnie strzeże Tomáš Fučík. Tychy rozpoczęły rozgrywki od serii 3 zwycięstw: 10:1 przeciwko Podhalu Nowy Targ, 6:2 z GKS-em Katowice oraz 4:1 z Zagłębiem Sosnowiec. Passa ta nie potrwała jednak zbyt długo, bo już w zaledwie 4. spotkaniu zespół uległ Unii Oświęcim, przegrywając 3:5. Całe szczęście“ odkuli” się już w następnym meczu, pokonując JKH GKS Jastrzębie 4:1.
GDY OBRONA NIE DZIAŁA – GKS KATOWICE
Mimo wicemistrzostwa w zeszłym roku, ten sezon może okazać się dla GKS-u Katowice dość trudny. Drużynę opuściło aż 10 zawodników, którzy regularnie zdobywali punkty, a na ich miejsce trafiło aż 12 nowych nabytków. Jako jedyny zespół mający na koncie aż 7 meczów katowiczanie wygrali tylko 2 z nich, w dodatku przeciwko obiektywnie najsłabszym przeciwnikom, bo pokonali STS Sanok Sokół 5:1 i Podhale Nowy Targ 10:1. Kiedy natomiast nadeszły starcia z mocniejszymi przeciwnikami – chociaż nie do końca, Gieksa bardzo łatwo odpuściła. Z Mistrzem przegrała 2:6, z Zagłębiem Sosnowiec 1:5, a Unią Oświęcim 4:5 po dogrywce. Na uwagę zasługują jednak 2 inne spotkania. Do Polonii Bytom właśnie z GKS-u przeszedł w tym sezonie Mateusz Bepierszcz, który został uznany za“ niewystarczająco dobrego”.
Jak się okazało, niewystarczająco dobre były co najwyżej Katowice, które nie tylko przegrały to starcie 3:5, ale dwie z bramek Polonii strzelił właśnie Bepierszcz. Jeszcze ciekawszy był mecz z Comarch Cracovią. Od początku spodziewać się można było wygranej gospodarzy, którzy w zeszłorocznych play-offach pokonali drużynę z Krakowa wygrywając 4 / 6 gier, w pierwszej z nich strzeliwszy aż 11 bramek. Tym razem jednak tak się nie stało i Cracovia jako pierwsza zdobyła dwie bramki w 2. tercji. Goście nie mieli okazji nacieszyć się tą przewagą zbyt długo, bo katowiczanie w tej samej tercji w ciągu zaledwie 46 sekund wyrównali wynik.