My first Magazine Mozaika Obrzańska 2/2017 | Page 11

Refektarzowy
Refektarz to nie „ stołówka”. Dla wspólnoty to miejsce spotkania przy posiłku, trzeba więc o niego dbać. Fr. Nazar Boyko( kurs III), jako refektarzowy, regularnie sprząta to miejsce i wyznacza kleryków, którzy danego dnia pełnią funkcję garsonów. To idealna możliwość do praktykowania ducha służby wobec bliźniego.
fryzjer musiał mieć w swoim repertuarze najmodniejszą fryzurę czasu sprzed reform Vaticanum II – tonsurę. Kleryk jest istotą sprytną. Po uroczystości włączenia do stanu duchownego zaczesywał włosy do tyłu, aby przykryć łysinę. Wiązał się z tym także przesąd praktykowany przez młodszych scholastyków, którzy za klepnięcie współbrata w tonsurę liczyli na uzyskanie tradycyjnego odpustu.
Za klauzurą
Z racji, iż klasztor nie dysponował pokojami dla przyjezdnych( opatówkę zajmowały siostry służebniczki), gościnny miał pod ręką adresy parafian zawsze gotowych
Nowy dom nikomu się jeszcze wtedy nie śnił, ponieważ w seminarium było zaledwie 30 fratrów. do przyjęcia oblackich gości. Organizował więc nocleg i, zgodnie z pozwoleniem superiora, mógł ich odprowadzić jedynie do furtki gospodarza. Widzimy tu, że kontakt scholastyków ze światem zewnętrznym był bardziej ograniczony. Wyjazd do Wolsztyna wiązał się tylko z poważną chorobą. Klerycy praktycznie nie uczestniczyli w życiu parafii. Niedzielne Eucharystie sprawowane były w kaplicy( dziś „ duża teologia”). Nie mieli też pod swoją opieką żadnych grup parafialnych, które zresztą ograniczały się do chóru kierowanego przez ojca proboszcza. Diakoni wyjeżdżali z kazaniami jedynie do kilku kościołów poznań-
11 mozaika obrzańska