Marzec Special 2013 Walentynki 2011 | Page 110

Kiedy tak już szczęśliwie dryfując sobie po tych bezkresnych miłosnych morzach, zadurzone po uszy zechcecie na chwilę zatrzymać się w zacisznym, pięknym miejscu, aby oddać cześć patronowi dnia zakochanych i uczcić z Wybrankiem jakoś ciekawie Wasze święto, a nie wiecie jeszcze gdzie dokładnie się udać, może przyda się tutaj mój pomysł. Uroczy, stary, murowany domek z dużym kominem, słomianym dachem, pnączem róży na ścianie, ukryty w zacisznym zakątku angielskiej prowincji, gdzie nie dojeżdża żaden autobus, a sąsiad nie zakłóca ciszy wierceniem dziur w ścianie. Gdzieś daleko od gwarnego miasta, turystów, pamiątek i w ogóle z dala od wszystkiego, włącznie z potworami i syrenami z opowieści o Wyspach Św. Walentego. To moja propozycja! Poszukującym takiej romantycznej scenerii na walentynkowy weekend we dwoje, z przyjaciółmi, rodziną, bądź też w pojedynkę, proponuję plener prawdziwie filmowy, bo zainspirowany komedią „Holiday”. A właściwie to raczej zupełnie baśniowy, w którym będziecie jak bohaterki powieści Jane Austen lub sióstr Brontë, wygrzewające się w miękkich fotelach przy starym kominku, w ciasnym wiktoriańskim domu (zwanym cottage), gdzieś wśród rozłożystych dębów i zielonych pagórków. Z dala od tego wszystkiego, co peszy kochanków i drażni samotników. Wnętrze pełne oryginalnych akcentów na pewno oczaruje nie t y l k o Domek bez adresu Walentynki w stylu 110 Lejdiz retro