podróże
romantyków,
którzy
stąpać
będą po skrzypiącej,
drewnianej
podłodze
i wystukiwać w leciwe drzwi
mosiężną kołatką sekretne rytmy
miłości wprost do ucha swej
ukochanej.
W angielskim cottage’u zaszyć się
można na weekend lub tydzień,
a każda Lejdiz znajdzie jakiś
wymarzony w swojej okolicy,
gdyż cała Wielka Brytania usiana
jest nimi od brzegu do brzegu,
gęsto i obficie. Można zabrać
ze sobą dzieciaki, choć niestety nie
zawsze kota lub psa.
Właściciele oferują też często opcję
B&B, w ramach której można nie
tylko porządnie się wyspać, ale
i zjeść jeszcze bardziej solidne,
angielskie śniadanie.
Polecam zatem rozważyć ten
pomysł, nie tylko w okresie
Walentynek i poszukać natchnienia,
spokoju lub romantycznej chwili
w urokliwym wiktoriańskim
cottage’u, wyciągając się
w starej cynowej
w a n n i e ,
w łazience
z widokiem
na
księżyc
i gwiazdy.
Gorąco
zachęcam
także singielki. Może
warto się wybrać i zaczekać
na Walentego, bo czyż zdarza
się to tylko i wyłącznie
Cameron
Diaz?
Uwierzcie
w siłę podświadomości, spróbujcie,
a może zadziała.
Tylko nie zapomnijcie zabrać
ze sobą szpilek!;-) A nóż,
widelec!...
Martyna Szynkiewicz
Lejdiz 111