Strefa FELIETON
Jednocześnie istnienie takich księży jak np.
znany z programu naszej młodości „Ziarno”ksiądz Wojciech Drozdowicz, przywraca
nadzieję, że oni bywają czasami także ludzcy.
Pamiętacie jak tańczył na dachu, jak wił się z
dzieciakami wokół kontrabasu? Tak to on
właśnie dziś prowadzi jeden z warszawskich
parafii na Bielanach, gdzie pozwala sobie na
pyszałkowate wyświetlane filmów, dialog z
młodzieżą, latające piórka i gołębie z plastiku
na pilota, które zataczają kręgi ponad głowami
wiernych, wspominanie Jimiego Hendrixa , czy
Janis Joplin. To on w wywiadzie dla „Wysokich
Obcasów” powiedział, że „liturgia jest
zdesakralizowana, a kazania nie wiadomo o
czym”. Europejski kościół nazywa hospicjum.
Wiernych nowego pokolenia- Marsjanami,
wychowanymi w wirtualnej rzeczywistości. W
środowisku klechów nie nazywają go jednak
nie wspaniałym rewolucjonistą, a Palikotem w
sutannie. Podobieństwo do polityka ma
sugerować nieokrzesane poglądy,
niekonwecjonalne podejście do zadań
narzuconych i prawd absolutnych.
Niewątpliwie panów łączy chęć do zmiany w
przyśpieszony i niestandardowy sposób.
O kościele można pisać litania, o jego
roli we współczesnym świecie
dyskutować do woli. Ja jednak mam
nadzieję, że przywódcy dusz, czy to
nobliwi politycy, czy też duchowni
wszelkich maści i religii, zaczną
wreszcie myśleć o ludziach, a nie bić
pianę o własny czy instytucji interes,
niezależnie od tego czy chcemy ich
słuchać czy nie. Życzę też wszystkim
dzisiaj wy