PROZA
stawonogiem i tylko wybujała lu
dzka wyobraźnia uczyniła z niego
wirtuoza.
A może bluesman jest po prostu
całkiem zwyczajnym Busterem Jo
nesem, podstarzałym antykwa iu
r
szem, który w wolnych chwilach
z
awsze lubił pobrzdąkać trochę na
gitarze i pośpiewać, a teraz, w dobie
kryzysu ekonomicznego, postanowił
wynieść swoją pracę na ulicę, aby
mieć cień szansy na stołowanie się
w odrobinę mniej spoco ych fa
n
stfoodziarniach i wódkę, która nie
c c
u hnie zmywaczem do pazno
kci. Tego właśnie pewnie dowie
dzielibyście się, gdybyście tam po
jechali i zapytali go, kim właściwie
jest. Ale tak naprawdę, co czyni
tę wersję bardziej prawdziwą od
pozostałych? Jest tak samo tylko
teorią. W końcu i tak nie pojedziecie
i nie zapytacie. A jeśli nawet, blues
man może kłamać. Wiadomo, jak
jest z tymi artystami. Zrobią wszy
stko, żeby uczynić rzeczywistość
odrobinę bardziej absurdalną.
Istnieje pewne prawdopodobie
ństwo, że bluesman w rzeczywistości
w ogóle nie umie grać na gitarze,
po prostu rękami upaćkanymi kle
jem do modeli złapał instrument,
żeby, dajmy na to, zapozować do
36
zdjęcia, a teraz próbuje go od siebie
oderwać i pojękuje, żeby go uwolnić,
i robi to tak niefortunnie, że wy
chodzi z tego muzyka, i nikt mu nie
pomoże, ylko rzucają mu pieniądze,
t
których i tak nie zdoła podnieść,
i umrze nocą podczas wyjątkowo
ostrego ataku astmy, bo nie zdoła
wyjąć inhala ora z kieszeni.
t
A może bluesman jest po prostu
bluesmanem i wszelkie dodatko
we pytania są całkowicie zbędne.
W końcu co nas obchodzą takie
szczegóły. Ważne jest to, że sie
dzi przy drodze i gra smutną
muzykę, która jakimś sposobem
czyni świat odrobinę weselszym
miejscem. Rzućmy bluesmanowi
dolara. W najgorszym wypadku
przyczynimy się do zapewnienia mu
możliwości uczciwego zarobienia na
kolejną dawkę heroiny.
Chyba że tak naprawdę blues
man jest agentem ponurej mafii
rozprowadzającej dziecięcą porno
grafię i tnącej niewinnych ludzi na
narządy, a jego muzyka służy do
tego, żeby wyprać nasze mózgi,
abyśmy nigdy się o tym nie dowie
dzieli, tylko jeszcze dorzucili mu
pieniędzy, przyczyniając się do ludz
kiej krzywdy.
Pewnie nigdy się nie dowiemy.