Kill The Fez! March 2014 | Page 25

Zamiana Betty Nobs Ryjanie uchodzili za drugą najgroźniejszą rasę we wszechświecie*. Doskonale za­ prawieni w sztuce walki, dążyli do pod­ boju i zniszczenia obcych im cywi­ izacji. l Wysocy na dwa metry, szybcy i okrutni, podbijali i niszczyli wszystko, co stanęło na ich drodze. W tej właśnie chwili była to Ziemia. Ta mała planeta nie była żadnym wyzwaniem. Skłócona banda kręgowców, które ledwo zaczęły machać w obronie patykami i strzelać z  proc. To  nie była inwazja, to była za­ awa. b Tysiące Ryjan kroczyło ulicami zrujno­ wanego miasta w równych szeregach, każdy z bronią gotową do strzału. Ludzcy żołnierze ucie­ ali jak zwierzyna k łowna i padali jak muchy. Za niecałe pół godziny miasto miało być martwe. Niewielki oddział skręcił w boczną uliczkę, gdzie natrafił na kolejnych lu­ dzkich żołnierzy. Ukryci za barierą z gruzu i wozów, ostrzeliwali najeźdźców z kusz. Równie dobrze można by w  nich rzucać gąbkami. Ryjański odział wycelował w przerażonych ludzi. D ­ owódca dał sygnał do strzału... – GDAK! Nastała cisza. Kosmici wypuścili broń z macek i popatrzyli na siebie. Jeden zamachał mackami. Drugi pochylił się i próbował wydziobać robaka, co było o tyle trudne, iż nie posiadał dziobu. Trzeci zniósł jajko. Na widok niepewnie wychylających się zza bariery żołnierzy zamacha