Świadomość - Odpowiedzialność - Przyszłość Publikacja pokonferencyjna TESTY(clone) | Page 16

Dla Piotra Tarnowskiego wszystko zależy od tego, gdzie i kiedy zaczniemy opowiadać historię drugiej wojny światowej. Aby móc udzielić odpowiedzi na to pytanie należy wziąć pod uwagę czynnik społeczny. „Należy najpierw zidentyfikować punkt wyjścia dla historii, którą chcemy opowiedzieć, by upewnić się, że będzie ona zrozumiała dla odbiorców. Punktem wyjścia nie jest dojście Hitlera do władzy, ponieważ z takiego punktu widzenia dowiemy się, że Hitler doszedł do władzy nielegalnie, stworzył Gestapo, a następnie wybuchła wojna. Sam widziałem budynek na wyspie Rugia, gdzie 40 000 robotników mogło wspólnie spędzać urlop. Budynek nazywał się Prora. Możemy powiedzieć, że ci ludzie [robotnicy] zostali przekupieni, pozyskani w pewnym momencie w przeszłości. Współpraca z reżimem nie musiała wcale z tego wynikać. W tym kontekście wystarczyła po prostu obojętność”. Według Dyrektora nauczając na temat tego okresu w historii musimy podkreślać nie tylko rolę sprawców/współpracowników reżimu, lecz także niebezpieczeństwo bezczynności obserwatorów. Według Bartka Bartyzela te trzy elementy wzajemnie się przenikają: „przyczyny, konsekwencje i gwarancje to wzajemnie przenikające się elementy, ponieważ trudno je rozważać pojedynczo, nie biorąc dwóch pozostałych pod uwagę”. Uczestnik ten wspomniał, że miejsca pamięci w naturalny sposób koncentrują się na skutkach i wydarzeniach, które miały miejsce, ale „nie mogą, w ramach swojej narracji, pomijać przyczyn i powodów, ponieważ skutki nie wzięły się przecież znikąd”. Jako że miejsca pamięci odnoszą się do zdarzeń i konsekwencji, powinny przedstawiać je w kontekście swojego pochodzenia i tego, co doprowadziło do tych okrucieństw. Jeśli chodzi o zapobieganie, uczestnik panelu jest zdania, że miejsca pamięci mają w tym zakresie rolę do odegrania, jednak nie powinny działać w izolacji. Stanowią jeden element procesu edukacyjnego. „Cały system edukacji angażuje szkoły, rodziny, pojedyncze osoby, społeczeństwo obywatelskie itd. […] Musimy sprawić, by ludzie podjęli refleksję nad mechanizmami, które doprowadziły do tych wydarzeń oraz nad tym, jak można zapobiegać podobnym zdarzeniom w przyszłości, jednak jest to wszystko oczywiście wzajemnie powiązane”. Dr Anna Ziółkowska stwierdziła, że aby odpowiednio podnosić świadomość i edukować w zakresie mechanizmów prowadzących do zaistnienia sytuacji tego rodzaju „powinniśmy pracować nad wszystkimi trzema elementami oraz przedstawiać wszystkie postawy i zachowania, które mogą prowadzić do tworzenia takich miejsc, jak obozy i inne tym podobne”. Dla uczestniczki jednodniowa wizyta w terenie bądź warsztaty nie wystarczą do osiągnięcia takiego celu.

Pytanie nr 4: Gdyby nie ciekawość mieszkańców Troi koń nigdy nie wszedłby do miasta i nigdy nie zostałoby ono podbite. Możemy postrzegać samych siebie jako współczesnych obywateli takiego miasta, jak Troja. Jakich koni trojańskich powinniśmy się dziś obawiać? Jeśli jakieś istnieją, w jaki sposób należy o nich mówić w takich miejscach, jak Auschwitz, Stutthof czy Kulmhof?

Cytując postulaty dr Anny Ziółkowskiej, „Kulmhof, Stutthof i Auschwitz powinny stać się kluczami do zrozumienia współczesnego świata i procesów, jakie w nim zachodzą”. Jednak niestety trzech uczestników zgodziło się co do faktu, że ludzkość nie wyciągnęła jeszcze wniosków ze swoich błędów. Wydaje się, że niezależnie od tego, ile wysiłku włożymy w edukowanie odwiedzających miejsca pamięci, nie wyciągają oni wniosków z wydarzeń historycznych; nie stanowią one lekcji, które można by wynieść ze zwiedzania w odwołaniu do współczesnego świata. Dr Anna Ziółkowska emocjonalnie stwierdziła, że „żyjemy w brutalnym, okrutnym świecie, który tak naprawdę pokazuje nam, że ma związane ręce. Nie widzimy reakcji na zło, które otacza nas na co dzień. Możemy jednak powiedzieć, że nasza działalność edukacyjna w pewnym stopniu zawiodła. […] Każdy odwiedzający Auschwitz winien odrobić swoją lekcję. […]

innym, jednak my nie wyciągamy żadnych lekcji, nie odrabiamy pracy domowej, ludzie ci nie wyciągają żadnych wniosków z historii. W jaki sposób świat reaguje na ludobójstwo?