styl życia
interesująco. Jakby tego było mało:
świetnie strzygł i miał fantastyczne
poczucie humoru. Iwona wybiegła
z salonu jak na skrzydłach; była
zrelaksowana i szczęśliwa. Nawet jej
chłopak podczas kolacji zauważył
nie tylko zmianę fryzury, ale także
jakiś nowy błysk w jej oczach.
N
od Luca była mniej więcej takiej treści:
Jutro mam w salonie ciężki dzień,
ale dzięki Twoim słowom w moim
telefonie jakoś dam radę. Pa,słoneczko.
Do jutra.
Iwonie zrobiło się gorąco. Od dawna
nikt, oprócz jej chłopaka, nie nazywał
jej tak czule i nie poświęcał jej tyle
uwagi. Tamtego wieczoru myślała,
że zwariuje. Do tłumaczenia nie mogła
już wrócić, bo była zbyt rozkojarzona
i nawet ciężko jej było zasnąć.
Najgorsze wydawało się jej to, że nie
mogła o niczym powiedzieć swojemu
chłopakowi.
astępnego dnia, ślęcząc nad
medycznym tłumaczeniem,
z którym nie mogła się
uporać od tygodnia, Iwona
usłyszała krótki sygnał w telefonie.
To był SMS, wysłany z nieznanego
numeru, o intrygującej treści: Smutno
mi. To miasto mnie dobija i chyba
astępnego dnia, właściwie
w życiu tutaj nikogo nie spotkam.
od samego rana, była
Luc. Iwona przeczytała wiadomość
bombardowana SMSkilka razy. Przychodził jej do głowy
ami od Luca, który
tylko jeden Luc, ale przecież on
pytał, co robi i jak wygląda oraz
nie mógł znać jej numeru. Po chwili
w co jest teraz ubrana. Śmiała się
dostała drugiego SMS-a, w którym
w myślach, czytając te pytania,
Luc wyjaśniał, że pomylił numer,
niespodziewanie zaczęło ją to bawić,
i że wiadomość planował wysyłać
a nawet podniecać.
do znajomej w swojej rodzinnej
„Przecież to nic
Francji. Iwona, niewiele myśląc,
takiego”, myślała,
...sytuacja niespodziewanie
odpisała, że nic się nie stało.
wystukując w
zmieniła się o 180 stopni...
- I to był mój największy błąd!
komórce coraz
,,Może dość już tej gry
– mówi, wściekła. – Że też
dłuższe teksty.
wstępnej, Słoneczko.
wtedy nie przyszło mi do głowy,
Z czasem polubiła
Wpadnij do mnie wieczorem i
że on coś kręci! Przecież do
SMS-y od niego
zrobimy to, o czym marzysz^^
znajomej z Francji napisałby
i złapała się nawet
po francusku, a nie
na tym, że czekała
po angielsku.
na nie, a gdy długo
nie przychodziły, nie mogła znaleźć
sobie miejsca, poirytowana
jednak
i niespokojna.
Iwona poczuła w sobie przypływ
- Jak każda kobieta, potrzebowałam
opiekuńczości, zrobiło się jej go
trochę zainteresowania ze strony
szkoda, bo z tekstu wynikało, że jest
mężczyzny, a że wtedy wyglądało
tu samotny, dlatego odpisała mu,
to całkiem niewinnie, nie zawracałam
żeby się nie martwił, bo tutaj jest
sobie głowy wyrzutami sumienia.
całkiem fajnie. Jeszcze tego samego
Kilka tygodni później sytuacja
wieczoru wymienili między sobą kilka
niespodziewanie zmieniła się o 180
wiadomości tekstowych, a ostatnia
stopni. Luc napisał: Może dość już tej
W t e d y
52 Lejdiz
wiosna 2011
N