Spring Issue 2012 2012 spring | Page 50

styl życia interesująco. Jakby tego było mało: świetnie strzygł i miał fantastyczne poczucie humoru. Iwona wybiegła z salonu jak na skrzydłach; była zrelaksowana i szczęśliwa. Nawet jej chłopak podczas kolacji zauważył nie tylko zmianę fryzury, ale także jakiś nowy błysk w jej oczach. N od Luca była mniej więcej takiej treści: Jutro mam w salonie ciężki dzień, ale dzięki Twoim słowom w moim telefonie jakoś dam radę. Pa,słoneczko. Do jutra. Iwonie zrobiło się gorąco. Od dawna nikt, oprócz jej chłopaka, nie nazywał jej tak czule i nie poświęcał jej tyle uwagi. Tamtego wieczoru myślała, że zwariuje. Do tłumaczenia nie mogła już wrócić, bo była zbyt rozkojarzona i nawet ciężko jej było zasnąć. Najgorsze wydawało się jej to, że nie mogła o niczym powiedzieć swojemu chłopakowi. astępnego dnia, ślęcząc nad medycznym tłumaczeniem, z którym nie mogła się uporać od tygodnia, Iwona usłyszała krótki sygnał w telefonie. To był SMS, wysłany z nieznanego numeru, o intrygującej treści: Smutno mi. To miasto mnie dobija i chyba astępnego dnia, właściwie w życiu tutaj nikogo nie spotkam. od samego rana, była Luc. Iwona przeczytała wiadomość bombardowana SMSkilka razy. Przychodził jej do głowy ami od Luca, który tylko jeden Luc, ale przecież on pytał, co robi i jak wygląda oraz nie mógł znać jej numeru. Po chwili w co jest teraz ubrana. Śmiała się dostała drugiego SMS-a, w którym w myślach, czytając te pytania, Luc wyjaśniał, że pomylił numer, niespodziewanie zaczęło ją to bawić, i że wiadomość planował wysyłać a nawet podniecać. do znajomej w swojej rodzinnej „Przecież to nic Francji. Iwona, niewiele myśląc, takiego”, myślała, ...sytuacja niespodziewanie odpisała, że nic się nie stało. wystukując w zmieniła się o 180 stopni... - I to był mój największy błąd! komórce coraz ,,Może dość już tej gry – mówi, wściekła. – Że też dłuższe teksty. wstępnej, Słoneczko. wtedy nie przyszło mi do głowy, Z czasem polubiła Wpadnij do mnie wieczorem i że on coś kręci! Przecież do SMS-y od niego zrobimy to, o czym marzysz^^ znajomej z Francji napisałby i złapała się nawet po francusku, a nie na tym, że czekała po angielsku. na nie, a gdy długo nie przychodziły, nie mogła znaleźć sobie miejsca, poirytowana jednak i niespokojna. Iwona poczuła w sobie przypływ - Jak każda kobieta, potrzebowałam opiekuńczości, zrobiło się jej go trochę zainteresowania ze strony szkoda, bo z tekstu wynikało, że jest mężczyzny, a że wtedy wyglądało tu samotny, dlatego odpisała mu, to całkiem niewinnie, nie zawracałam żeby się nie martwił, bo tutaj jest sobie głowy wyrzutami sumienia. całkiem fajnie. Jeszcze tego samego Kilka tygodni później sytuacja wieczoru wymienili między sobą kilka niespodziewanie zmieniła się o 180 wiadomości tekstowych, a ostatnia stopni. Luc napisał: Może dość już tej W t e d y 52 Lejdiz wiosna 2011 N