drogi. Mieszkańcy nie dbają o porządek na chodnikach. Wyjazd za granicę to zawsze nowe doświadczenie. Bardzo się cieszę, że mogłam brać w tym udział, ponieważ mogłam podszkolić swój angielski, nabrać pewności siebie, poznać ciekawych ludzi, ich tradycje oraz zwiedzić ciekawe miejsca. Z pewnością nigdy nie zapomnę tego wyjazdu.
JULIA STANKOWICZ
Chciałabym tam żyć!- tak najpierw odpowiadam każdemu, kto pyta mnie, czy podbało mi się we Włoszech. W ramach projektu,, Healthy minds for happy lives '' miałam okazję przez tydzień mieszkać z włoską rodziną, poznać ich tradycje oraz obyczaje. Włosi zaskoczyli mnie swoją otwartością, spontanicznością oraz nieskończonym optymizmem. Wszyscy są tam uśmiechnięci, podchodzą do nieznajomych i zaczynają rozmowę, jakby znali ich od lat. Najwięcej przyjemności sprawiła mi jazda samochodem... choć czasami bałam się, że przypłacę to życiem. Włosi jeżdżą bardzo szybko, wyprzedzają się na zakrętach, w między czasie prowadząc żywiołową dyskusję z pasażerem obok. Dla mnie było to bardzo zabawne obserwować ich i układać dialogi po polsku, pasujące do danej gestykulacji i intonacji głosu. Jedzenie we Włoszech jest bardzo dobre oprócz pizzy z... ziemniakami. Tak, Włosi uwiebiają pizzę z ziemniakami i tak jak nam wydaje się to dziwne, tak oni nie rozumieją, że można jeść pizzę z kukurydzą lub, co gorsza, z ananasem.,, Orginalna '' pizza składa się maksymalnie z dwóch składników( margherita- z serem i sosem lub wersja wyłącznie z sosem pomidorowym). Jeśli chodzi o śniadania Włosi jedzą je wyłącznie na słodko. Bardzo lubią