September 2016 | Page 27

ilustracja: Betty Nobs p roz a pracę. Kamil ze zrozumieniem pokiwał głową, myśląc, że praca była powodem złego nastroju Ani. Zapewnił Anię, że będzie się nią zajmował. Ania postano­ wiła, że następnego dnia spakuje się i wy­jedzie. Następnego dnia Ania się pakowała. W pewnej chwili do pokoju wbiegł niezwykle rozentuzjazmowany Kamil z listem w ręku. Kiedy zobaczył pa­ kującą się Anię, wykrzyknął z rado­snym ­zdu­mieniem: „­ Niemożliwe! A więc już wiesz? Powiedzieli ci?”. Po czym od­czy­­ tał list. W liście było napisane, że Ka­mil wy­grał prestiżowy konkurs pszcze­­lar­ski i w ramach nagrody jest zaproszo­ny do słynnej hodowli pszczół na roczne szko­ lenie. Kiedy Ania usłyszała nowiny, po­ padła w apa­tię, którą Kamil poczytał za milczący podziw dla jego umiejętności pszczelarskich. Ania nabrała przekona­ nia, że nie ucieknie od pszczół i że może próbować tylko ratować swo­ją miłość do Kamila. Przeprowa­dziła się więc z nim w pobliże słynnej hodowli pszczół. Ka­ mil był podwójnie szczęśliwy – spełniał swoje marzenie i  powołanie, a poza tym widział, że Ania zaczęła wychodzić z apatii. Ania rze­czywiście była żywsza. Wiedziała już, jak może uratować swoją miłość i podjęła ważne decyzje. Pew­ nej nocy, ubrana w strój pszczelarski, zakradła się do uli i je podpaliła. Jeden po drugim. Spaliła się cała hodowla. Ania nie wiedziała, że nie była to zwy­ kła hodowla, a specjalna, nowoczesna, naukowa placówka, która pracowała nad genetyczną modyfika­c ją pszczół, które w tym czasie masowo umiera­ł y. Ania nie wiedziała, że środo­w isko nau­ kowe uważało ową hodowlę za jedyny ratunek dla zagrożonych wymar­ciem pszczół. Kamil był zdruzgotany. Ania powiedziała, że będzie się nim opieko­ wać. Wrócili razem do swojego starego domu. Ania przynosiła Kamilowi co­ dziennie śniadanie do łóżka. Śniadania te składały się z domowego chleba i resz­ tek miodu, który został po pszczołach Kamila. Minęły cztery lata. Nikt nigdy nie dowiedział się, kto spalił hodo­wlę. Po czterech latach prze­stało być to isto­tne. Wymarły wszystkie pszczoły. Po kolej­ nych czterech latach przestało mieć to jakiekolwiek znaczenie dla kogokolwiek, ponieważ wymarcie pszczół spowodo­ wało biolo­giczną apokalipsę. Ania i Ka­ mil umie­ rali szczęśliwie, ponieważ bardzo się kochali. 27