Próba Rekonstrukcji | Page 20

REKOLEKCJE DLA NIEWIERNYCH my?leli?my w Kazachstanie mo?e by? tylko lepiej mówi do nich moja siostrzyczka umar?a po pó? roku kopczyk rozwia? buran a krzy? ukradli na drugi dzie? na podpa?k? w Semipa?aty?sku drewno jest cenniejsze ni? wieczny odpoczynek mówi do nich mama chorowa?a na nerki w przemoczonych spodniach przynosi?a z piekarni kradziony chleb wysypywa?a na ?ó?ko by? mokry dobry i by?o go bardzo ma?o mówi do nich mama ju? wtedy nie chodzi?a mia?am dwana?cie lat krad?am we?n? ?yli?my ze sprzeda?y swetrów nogi mia?am siwe od mrozu mówi do nich jakby pozwala?a palce wk?ada? w swoje rany Pani M. Ry?-Kolankowskiej mówi do nich nie uwierzycie ale urodzili?my si? w tym samym wieku dwudziestym wy pod koniec drugiej ja pierwszej po?owy pi??dziesi?t lat to chwila dla historii widzia?am mówi do nich mia?am dziesi?? lat wie?li nas bydl?cymi wagonami dwa miesi?ce ci?gle na wschód miejsca do spania by?o tyle co ta ?awka na czworo dojechali?my w sierpniu przed pierwszym mrozem mówi do nich w tajdze jedli?my trawy li?cie dzikiego czosnku i kwiaty czarnego bzu s?odko-gorzkie przypomina?y troch? cukier ale lato trwa?o tylko trzy miesi?ce 36 37