Wiktor Więcław
300 km / h uderzył w betonowy mur i zginął ledwie parę godzin później. Wszyscy kierowcy Formuły 1 zjawili się na pogrzebie. Już samo to, że kierowca Formuły 1 zginął w wypadku, było wystarczająco tragiczne, ale gdy jest to młody kierowca, który miał jeszcze całe życie przed sobą i całą karierę, to wtedy ból jest jeszcze większy. Po Grand Prix Japonii 2014 roku wprowadzono wiele zmian, które miały poprawić bezpieczeństwo. Najpierw wprowadzono ograniczenie, że wyścigi nie powinny zaczynać się później niż 4 godziny przed zmierzchem, gdy ten wyścig zakończył się wtedy, kiedy brakowało ledwo 30 minut do zachodu słońca. Wprowadzono również na 2015 rok wirtualny samochód bezpieczeństwa, gdzie sama prędkość bolidów została ucięta o 40 procent. Miało to w razie wypadku zapobiec kolejnym niechcianym kraksom( tak jak było w przypadku tragedii Bianchiego), a na przyszłe lata zaczęto rozważać nawet zamknięte kokpity. Ostatecznie na 2018 rok wprowadzono rozwiązanie zwane systemem Halo, które może nawet udźwignąć ponad 12 ton nacisku.
Na początku, gdy było testowane przez Sebastiana Vettela podczas pierwszej sesji treningowej na Silverstone podczas weekendu w 2016 roku, zostało skrytykowane jako coś, co znacząco przeszkadza w widoczności. Jednym z największych krytyków tego rozwiązania był Romain Grosjean, kierowca dla Haasa w okresie 2016 – 2020. Uznał, że to rozwiązanie jest po prostu niedorzeczne i nie powinno wejść w użycie, jednak podczas GP Bahrajnu w 2020 roku Halo uratowało mu życie, bo gdyby nie ono, to najprawdopodobniej doszłoby do jego dekapitacji. Postęp Formuły 1 pod względem bezpieczeństwa w przestrzeni nawet ostatnich 15 lat świadczy o tym, jak istotna jest nauka na błędach bądź wypadkach. Tragedia Julesa Bianchiego podczas Grand Prix Japonii 5 października 2014 roku na zawsze pozostanie określona jako przełomowa oraz jako ostatni sygnał przed dalszymi tragediami.
Wiktor Więcław
R. I. P
JULES BIANCHI
( 1989-2015)