Chyba każdy z nas ma za sobą moment, w którym stojąc w obliczu istotnego zadania- niezależnie od tego, czy chodzi o naukę do sprawdzianu, przygotowanie prezentacji czy zrobienie zadania domowego, nagle z ogromnym zapałem zaczyna zajmować się wszystkim innym. Sprzątamy pokój, układamy pliki w telefonie albo szukamy w sieci zupełnie niepotrzebnych informacji.
Kiedy mijają kolejne godziny, a praca dalej leży nietknięta, niemal automatycznie pojawia się dobrze znana mieszanka poczucia winy, narastającego stresu i złości na samego siebie. Niezwykle łatwo wtedy wpaść w pułapkę myślenia, że problemem jest nasz rzekomy brak silnej woli, wrodzone lenistwo czy po prostu słaby charakter.
Warto jednak przyjrzeć się temu, co na ten temat mówi nauka. Wyniki badań z zakresu neurobiologii i psychologii udowadniają, że prokrastynacja nie jest wynikiem braku dyscypliny czy przejawem złego zarządzania czasem, lecz przede wszystkim naszą naturalną, choć mało skuteczną próbą poradzenia sobie z przytłaczającymi emocjami.