NOMEN OMEN Październik 2020 | Page 20

Za oknem widać już oznaki jesieni, która odbiega od tej przysłowiowo „złotej”. Plucha, zimno oraz szarość na zewnątrz sprawiają, że chce się jedynie okryć przytulnym kocykiem z kubkiem gorącej herbaty w ręku i obejrzeć ciekawy i klimatyczny serial. Moim skromnym zdaniem, mini-serial pod tytułem „Za bramą ogrodu” jest idealny na jesiennie depresyjny czas.

Za bramą ogrodu (Over the Garden Wall) to animowany mini-serial reżyserii Patricka McHale’a wyprodukowany w 2014 roku dla sieci Cartoon Network. Opowiada historię dwóch braci, Grega i Wirta, którzy szukają wyjścia z gęstego lasu zwanego „Nieznane”. Greg to pucułowaty, młodszy brat Wirta, który zachowuje się bardzo dziecinnie.Nie boi się ciemnego lasu i wszelkich niebezpieczeństw, które w nim czyhają. Wirt jest natomiast bardzo przejęty całą sytuacją i stara się racjonalnie myśleć, by wydostać ich z nieznanego im miejsca. Po drodze spotykają starego Drzewiarza, który ostrzega ich przed tajemniczym Bestiuszem obecnym w gąszczach lasu. Pod czas poszukiwania drogi powrotnej dołącza do nich Beatrice- drozd z ludzkim głosem, która pomaga im w dojściu do ich wyznaczonego celu. Boha-terowie napotykają na swojej drodze różne przeszkody, a także spotykają bardzo różne postaci. Nie wiedzą jednak oni, że każda z nich ma swoje mroczne sekrety, które później stawiają na szali życie protagonistów.

Moim zdaniem, kreskówka „Za bramą ogrodu” jest idealna na ten deszczowy czas, ponieważ świat przedstawiony w produkcji jest umiejscowiony pomiędzy jesienią a zimą. Serial przepełniony jest też mrocznymi, a czasem nawet strasznymi elementami, które świetnie wpisują się w klimat Halloween. Jest to też jedna z niewielu kreskówek, które posiadają jakąś głębię i ukryte znaczenie, a także wiele smaczków. Serdecznie zachę-cam do obejrzenia!

Happy Hallow’s End!

(dt)