Przed samym wyścigiem spodziewano się deszczu i wielkiej walki między Maxem, a Lando. Przewidywania nie sprawdziły się i wyścig okazał się dość monotonny. Pierwsza ciekawsza akcja miała miejsce na okrążeniu 22, gdy lider wyścigu, Verstappen, zjechał na pit stop. Norris na drugim miejscu miał nadzieję, że zjeżdżając za Maxem będzie w stanie wyjechać wcześniej z alei serwisowej i objąć prowadzenie. Na jego nieszczęście nie stało się tak i przy wyjeździe, aby uniknąć zderzenia z Holendrem, Lando musiał częściowo zjechać na trawę. Brytyjczyk próbował zrzucić winę na Verstappena, ale nie udało mu się to. Akcja ta była opisywana i powtarzana przez komentatorów właściwie do końca wyścigu, ale nie ma za co ich winić – nie mieli innych ciekawych momentów, na których mogliby się skupić. Potwierdziło to zachowanie kierowców z podium, którzy po obejrzeniu najciekawszych momentów wyścigu w tzw. cool down roomie, sami zdziwili się, że to tylko tyle. Drugim zdarzeniem, które w jakikolwiek sposób poruszyło widownie, było objęcie prowadzenia przez Kimiego Antonellego – najmłodszego kierowcę w obecnej stawce, niespełna 19-letniego, który tym samym pobił rekord Maxa, zostając najmłodszym kierowcą, który prowadził wyścig. Zgodnie z tegoroczną zasadą, Verstappen jako kierowca startujący z pole position wygrał wyścig. Grand Prix Japonii 2025 zostało 16. wyścigiem w ciągu 75 lat Formuły 1, w którym wszyscy kierowcy zostali sklasyfikowani.