Wszyscy widzą jedno: kolejny rok, kolejne podium na ogólnopolskim turnieju. Trzeci raz z rzędu. Zdjęcie z pucharem, uśmiechy, brawa, gratki na szkolnym korytarzu. I super- naprawdę. Myślę, że każdego z nas rozpiera duma, widząc, że mój kolega z korytarza, czy ta dziewczyna co zawsze się tak uśmiecha, teraz występuje w radiu. Tylko że to jest może pięć procent całej historii, którą żyją debatanci i o tym chciałbym dzisiaj napisać, jako osoba, która debatowała nałogowo przez 3 lata, a teraz patrzy na nowych debatantów z uśmiechem na ustach( i lekką zazdrością), myśląc, co przed nimi.
Bo reszta dzieje się tam, gdzie nikt nie robi zdjęć.