My first Magazine Mozaika Obrzańska 2/2017 | Page 9
S
eminarium jest spe-
cyficznym tworem. Za
Panem Jezusem chce
się zapytać: „Do czego jest po-
dobny scholastykat obrzański
i z czym mam go przyrów-
nać?”. Z jednej strony nasuwa
się skojarzenie wojskowych
koszar, gdzie zastęp szerego-
wych usłużnie czeka na rozka-
zy dowódcy. Nieco przypomi-
na on także tętniący życiem ul
pełen pszczół zgromadzonych
wokół Królowej Matki. Czy
jednak pszczela społeczność
nie jest w swym zorganizowa-
niu zbyt niezawodna? Trafniej
chyba zestawimy seminarium
z pełnym rozgardiaszu kur-
nikiem, nad którym czuwa
troskliwa Matka Kwoka. Szu-
Obecnie nieznany
jest również urząd
kajakowego czy
pszczelarza. Ówczesny
fryzjer musiał mieć
w swoim repertuarze
najmodniejszą fryzurę
czasu sprzed reform
Vaticanum II – tonsurę.
kając odpowiedzi dotarliśmy
do osoby, która potrafi na to
spojrzeć z blisko pięćdziesię-
cioletniego dystansu.
Dawne obowiązki
Ojciec Jan Bielecki OMI
studiował w Obrze w latach
1963-70. Jako kleryk pierwsze-
go roku pełnił funkcję dzwon-
nika, do dziś zarezerwowaną
dla najmłodszych członków
wspólnoty. W kolejnych la-
tach był też bibliotekarzem
i liturgistą. Urzędy te jednak
wyglądały nieco inaczej. Księ-
gozbiór znajdował się wów-
czas na pierwszym piętrze
zachodniego skrzydła tzw.
starego domu. Nowy dom ni-
komu się jeszcze wtedy nie
Miliony bakterii zginą!
Fr. Paweł Biegański (kurs V) nalega na utrzymywanie porządku w
seminaryjnych toaletach. Jak widzimy, czasem sytuacja staje się tak
poważna, że trzeba po prostu po swojemu zająć się problemem.
9
mozaika
obrzańska