My first Magazine Mozaika Obrzańska 2/2017 | Page 15
Ktoś tu wpadł pod kosiarkę!
Nie tylko głowę trzeba strzyc. Kto wie
o tym lepiej, niż o. Sławomir Matoryn OMI?
tle nerwicowym nie ponosi-
my odpowiedzialności. By-
wają dni, kiedy oba fotele są
zajęte. W tych kilku chwilach
do głosu dochodzi jedynie
tykająca wskazówka zegara.
Fryzjerzy ustawiają się za fo-
telami niczym na linii startu
i w jednym momencie roz-
poczyna się niejako danse
macabre. Zawzięcie atakują
włosy sparaliżowanych klien-
tów, do momentu aż nie wy-
łoni się zwycięzca. Są to tzw.
sprinty. Bywają także marato-
ny. Zazwyczaj odbywają się
w okresie przedświątecznym.
Najważniejsze jest zacho-
wanie czujności, gdyż wła-
śnie wtedy złośliwa nakładka
ochoczo spada z maszynki, co
skutkuje zjedzeniem większej
partii włosów przez mojego
Jaguara.
Fryzjerzy ustawiają
się za fotelami
niczym na linii startu
i w jednym momencie
rozpoczyna się niejako
„danse macabre”.
Fryzjerska pasja
Bycie fryzjerem to niezwy-
kle pasjonujący urząd, który
w seminarium mają możli-
wość pełnić cztery osoby.
Szczególnie
emocjonujące
są chwile, kiedy to klient po-
zwala na realizację wizji fry-
zjera, któremu zazwyczaj nie
brakuje pomysłów! Równie
zabawne jest opowiadanie
interesantom, ile to siwych
włosów znajduje się na ich
głowach. Poza tym nasz salon
nie jest pozbawiony innowa-
cji. Aktualnie pracujemy nad
wydaniem katalogu fryzur, a
dzięki specjalistom od świa-
tła – widzimy więcej. Na ko-
niec jako fryzjer czuję się w
obowiązku zachęcić wszyst-
kich do dbania i szanowania
swoich włosów. Dbajcie i sza-
nujcie włos, bo zje was łoś!
15
mozaika
obrzańska