Modna Bielizna nr 66 | Page 97

marie jo Nasze prababki dorzuciłyby zapewne do tego jeszcze jedno określenie. Jest nim ponadczasowa elegancja. Dotyczy ona zarówno doboru pierwszorzędnego materiału, jak i perfekcji wykonania oraz pewnego umiaru, który zwykle wysysa się z mlekiem matki. Nie wyklucza on szczypty szaleństwa, jednak wszelkie wariactwa są zawsze jedynie nadbudową; bazą pozostaje klasyka. To ona stanowi kanwę wszelkich „wariacji na temat”. W zasadzie jest to coś, co od dawien dawna nazywa się stylem – jedynym w swoim rodzaju, nie do podrobienia, rodzajem podpisu czynionego szalem miast piórem… Owym jedynym wyróżnikiem naszego stylu może być biżuteria, koronki, które bez względu na charakter stroju uzupełniają go, wydłużony z  tyłu ogon żakietu. Wszystko, co jest nasze, niepowtarzalne… Tendencję tę zauważyć można zarówno na Starym Kontynencie, jak i  w  wybranych miejscach za Atlantykiem, choćby na 5th Avenue. Niektórzy chcą od razu wymiany całej szafy, inni proponują zacząć odświeżanie od garderoby w sypialni (należą do nich choćby Helen Sanchez, Hanro i Alix de Riberolles, która zaproponowała wytworne koronkowe stroje nocne, a  także proste suknie do spania). W  wyniku tych zmian znów zaczęły święcić triumfy luksusowe tkaniny. Do łask wróciły jedwabie, jednak teraz nie tylko w tradycyjnym wydaniu. Nadal wprawdzie wypada położyć się spać w piżamie lub koszuli no 6