MODNA BIELIZNA gazeta polska 82 jesień 2018 | Page 15

Pozwala swoim klientkom odkryć na nowo siebie, a w nowych wzorach odnaleźć tę stronę kobiecości, która sprawia, że zagubiony w codzienności uśmiech powraca w mgnieniu oka. Jak wygląda droga do tego bajkowego świata? Cóż, to dro- ga wiodąca do świata po drugiej stronie lustra… Najpierw to sama Kinga przebywa tę drogę, spełniając swoje dziecięce marzenia, by ożywić to, co jest na świeżo przez nią naryso- wanym szkicu. Jako dziecko wygrywała konkursy na najlepszy rysunek. Teraz – święci triumfy jako projektantka lub współ- projektantka bielizny z metką własnej marki, co nie jest znowu tak bardzo banalne, jak mogłoby się wydawać. Projekt jest to dość skomplikowana materia, bo nie zawsze to, co sobie wyobrażamy, nadaje się do noszenia – mówi Kinga Lesisz. Dlatego też w codziennej pracy polega na najlepszych konstruktorkach bielizny, które wiedzą, w jaki sposób dobierać materiały do określonych modeli – tak by były zarówno świet- nie skonstruowane, jak i olśniewająco piękne. W propozycjach Kingi urzeka dbałość o każdy detal. To nie są po prostu kolejne kolekcje. To opowieść o dziewczynach i kobietach pewnej epoki, to przeniesienie w zupełnie inne miejsce, do innego świata. By jednak to wszystko mogło się udać, trzeba bardzo uważnie słuchać zarówno głosów swoich klientek, jak i wskazówek projektantów. Kinga bardzo uważnie słucha ludzi i ich opowieści i próbuje potem przeło- żyć te historie na język mody. O tym, że warto, świadczy mnó- stwo pochwał od klientek i nieco uwag, które stanowią koło zamachowe dalszych działań. Przykładem jest tegoroczna nowość – model biustonosza do karmienia, który został stwo- rzony wspólnie z mamami. To był duży projekt we współpracy z kobietami, które spodziewają się dziecka, karmią bądź niedawno karmiły. Wszystkie ich opinie i uwagi przyczyniły się do stworzenia bezfiszbinowego biustonosza, który spotkał się z ogromną aprobatą na rynku. Skąd idea wprowadzenia nowego produktu? Kinga jest również mamą i doskonale wie czego jej brakowało i jak rysowały się jej potrzeby w różnych etapach życia. Sama Kinga Lesisz uważa, że to klientki głównie wpływają na modę i przyszłe trendy. Jednak, by wszystko mogło się udać, nie można stosować półśrodków ani korzystać z za- mienników. Każdy element – najdrobniejszy szczegół – musi być najwyższej jakości. To potem widać w produkcie final- nym. Piękno, jak twierdzi Kinga, to wygoda, komfort i jakość, czyli dobrze skonstruowane, odważne projekty – świadomie wybierane przez kobiety, bo taki od zawsze był główny cel przyświecający marce. W kreowaniu tych cudownych światów Kindze Lesisz towa- rzyszy zgrany zespół ludzi, którzy utworzyli coś więcej niż tyl- ko firmę. To duża wspierająca się wzajemnie rodzina. Mowa zarówno o tych osobach, które są związane więzami krwi, jak i tych, których łączą pasja i wspólne projekty. W codziennej pracy partnerem Kingi Lesisz jest syn Dawid, odpowiedzialny za sprzedaż internetową. Mając przy sobie najbliższą osobą na pewno łatwiej jest mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami i odważniej podejmuje się nowe idee. Świadomość i wiara, że się uda oraz świeżość spojrzenia na markę z zupełnie innej perspektywy dają możliwość jeszcze większego rozwoju, a  Pani prezes poczucie, że udało jej stworzyć nie tylko firmę, ale wykreować świat w którym kolejne pokolenie odnajduje swój dom. Zespół Kingi zawsze pracuje wspólnie, a cała firma przypomina bardzo precyzyjny mechanizm, pracuje niczym staromodny zegarek z dewizką… Marka Kinga była wielokrotnie nagradzana, co zresztą wcale nie dziwi, biorąc pod uwagę fenomenalny design i całą otoczkę każdej kolekcji. Najbardziej wartościowe są dla Kingi nagrody przyznawane przez kobiety, ich lojalność i maile ze słowami uznania. Tworzymy dla kobiet, więc właśnie one są najważniejszymi naszymi jurorkami , wyznaje Kinga Lesisz, dodając z szelmowskim uśmiechem: już nie startujemy w Loży Biznesu, bo zdobyliśmy tam wszystkie nagrody. Była jeszcze jedna, niezwykła dla mnie chwila , wyznaje Kinga. To ten mo- ment, gdy wieloletni pracownik, przechodząc na emeryturę, powiedział mi: To była wielka przyjemność współpracować z panią. Kinga stawia sobie kolejne cele, których realizacja wprowadzi markę na kolejny etap działalności. Stałe unowocześnienia oraz niekończące się designerskie projekty to tylko ułamek tego czym marka zaskoczy w kolejnych sezonach. Kinga Lesisz wiele celów ma już za sobą, bo jak mawia: „Zwykła doprowadzać każdą idee do końca, bo tylko wtedy może sprawdzić czy jej pomysł odniesie sukces”. Dziś firma ma siedzibę w nowym, supernowoczesnym budynku, nie wspominając już o tym najważniejszym, że młodzieńczy pomysł przerósł najśmielsze oczekiwania i z niepozornego pączka rozwinął się przepiękny kwiat! Jednak to wszystko nie udałoby się, gdyby nie klientki. To im właśnie, swoim najwierniejszym fankom, Kinga Lesisz z całego serca dziękuje za ostatnie dwadzieścia pięć lat i ma nadzieję, że odnajdują w jej projektach niepowtarzalność, bo swoją markę budowała w pełni świadomie i w rytm własnych kompozycji, które udało się stworzyć dzięki wsparciu wspa- niałej rodziny. Jak mówi Kinga Lesisz: „Człowiek, który chce kierować orkiestrą, musi odwrócić się od tłumu, odnaleźć swoją melodię i w jej rytm porywać kolejne serca...” 13