Szacuje się, że nadal nieznanych pozostaje około milion nazwisk żydowskich ofiar,
a wiele z nich prawdopodobnie pozostanie nieznanych na zawsze. Chociaż dzięki nowym technologiom, takim jak sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe, zespoły Yad Vashem dążą do odzyskania jak największej liczby nazwisk i danych osobowych, analizując setki milionów dokumentów archiwalnych, które wcześniej były zbyt obszerne, aby można je było przeszukiwać ręcznie. Dzięki tym narzędziom może udać się odzyskać około 250 000 nazwisk.
Nazwiska są gromadzone w Centralnej Bazie Danych Ofiar Shoah Yad Vashem, dostępnej online w sześciu językach. Baza danych, wykorzystująca warianty nazwisk
i miejsc oraz specjalnie opracowane algorytmy, zawiera również setki tysięcy „akt osobistych” zebranych ze źródeł archiwalnych, które opowiadają o życiu
i losach poszczególnych ofiar. Przez lata baza danych pomogła niezliczonym rodzinom upamiętnić bliskich oraz odnaleźć i nawiązać kontakt z zaginionymi krewnymi.
„Osiągnięcie poziomu pięciu milionów nazwisk to kamień milowy i przypomnienie o naszym niedokończonym obowiązku” – powiedział przewodniczący Yad Vashem, Dani Dayan. „Za każdym nazwiskiem kryje się życie, które miało znaczenie – dziecko, które nigdy nie dorosło, rodzic, który nigdy nie wrócił do domu, głos, który został na zawsze uciszony. Naszym moralnym obowiązkiem jest zadbać o to, aby każda ofiara została upamiętniona, aby nikt nie pozostał w mroku anonimowości”.
Osiągnięcie poziomu 5 milionów nazwisk zostanie szczegółowo zaprezentowane na seminarium w Yad Vashem 6 listopada
i będzie najważniejszą częścią wydarzenia organizowanego przez Fundację Yad Vashem USA w Nowym Jorku 9 listopada.
ŚWIATOWA KAMPANIA
Odzyskiwanie nazwisk to kampania
o zasięgu globalnym. Yad Vashem współpracuje ze społecznościami żydowskimi, archiwami, towarzystwami genealogicznymi i instytucjami badawczymi na całym świecie.
Głównym źródłem są Strony Świadectwa, jednostronicowe formularze składane przez ocalałych, członków rodzin
i przyjaciół, upamiętniające poszczególne ofiary. Na tych stronach odnotowano około 2,8 miliona nazwisk w ponad 20 językach. Nazwiska napływają do dziś. Kolekcja Stron Świadectwa została wpisana na Listę UNESCO „Pamięć Świata” w 2013 roku.
Dokumentacja historyczna to kolejne kluczowe źródło. Obejmuje ona listy osobiste, pamiętniki, dokumentację nazistowską i listy deportacyjne, dane ze spisów ludności oraz dokumentację prawną z postępowań przeciwko nazistowskim zbrodniarzom
i kolaborantom. Badacze podejmowali również mniej konwencjonalne inicjatywy, takie jak przeszukiwanie nagrobków na cmentarzach żydowskich oraz tablic pamiątkowych w synagogach.
„Strony Świadectwa to symboliczne nagrobki” – powiedział dr Alexander Avram, dyrektor Sali Nazwisk i Centralnej Bazy Danych Ofiar Shoah, który kieruje programem od 37 lat. „Większość ofiar Holokaustu pozostała bez grobów, bez śladów – teraz pamięta się o nich jedynie poprzez Strony Świadectwa, na których widnieją ich nazwiska. Każda osoba miała życie i historię, równie prawdziwą i cenną, jak każda inna. Naziści chcieli nie tylko ich wymordować, ale także wymazać pamięć
o ich istnieniu. Identyfikując pięć milionów nazwisk, przywracamy im ludzką tożsamość i dbamy o to, by pamięć o nich przetrwała”.
5