Memoria [PL] Nr 107 | Page 8

POTĘGA NASZYCH WYBORÓW

Pastor Edward C. Ford Jr., FASPE

„Niech nikt, gdy doznaje pokusy, nie mówi: „Bóg mnie kusi”. Bóg bowiem nie podlega pokusie ku złemu ani sam nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a grzech, gdy dojrzeje, przynosi śmierć”. (Jk 1,13–15)*

Kiedy szedłem przez teren byłego obozu Auschwitz, czułem ciężar, który sprawiał, że każdy krok stawał się trudniejszy, każdy oddech wolniejszy, a mój umysł – boleśnie świadomy, że stoję w miejscu, w którym życie straciły miliony ludzi. Nie potrafiłem pojąć, że te ruiny były niegdyś miejscem, do którego przywożono ludzi na śmierć, gdzie całe rodziny – mężczyźni, kobiety

i dzieci – przekonane, że są przesiedlane, były prowadzone ku swoim ostatnim chwilom życia na zimnej posadzce komór gazowych. Mój Boże. Podświadomie nie chciałem dopuścić do siebie myśli, że miejsce, w którym staliśmy, było areną tak potwornego horroru, tak podstępnej przemocy i zła. Jak cały naród mógł na to pozwolić i się na to godzić? To pytanie nieustannie dręczyło mnie przez cały czas udziału w programie FASPE. Pod koniec podróży zacząłem dostrzegać zarys odpowiedzi – choć nie twierdzę, że znalazłem uniwersalny klucz do wyjaśnienia tego zła. Zacząłem rozmyślać o ziarnach: o tym, jak się je zasiewa, jak rosną i jak stają się widocznym owocem tego, co kryło się w sercu siewcy. Ziarna łaski mogą przynieść plon w postaci miłości, życia i jedności. Ziarna nienawiści rodzą jedynie śmierć i zniszczenie. Prorok Jeremiasz pisze przecież: „Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne

i niepoprawne – któż je zgłębi?” (Jr 17, 9)*. Słowa te uświadamiają nam coś bardzo ważnego: każdy z nas ma w sobie zdolność do wyrządzania krzywdy. Musimy zachować trzeźwość umysłu i czujność wobec własnego instynktu samozachowawczego. Ten egoistyczny odruch budzi się w nas z potężną siłą zwłaszcza w czasach niepewności

– w momentach, gdy szukanie dróg na skróty staje się nie tylko sposobem na ocalenie siebie, ale też okazją do łatwego zysku.

Dla Niemców klęska w I wojnie światowej była potężnym ciosem. Kiedy Ameryka zmagała się z Wielkim Kryzysem, Niemcy również dotknęło głębokie załamanie gospodarcze. Nad całym krajem wisiało poczucie upodlenia i porażki. Hitler

z premedytacją wykorzystał te nastroje – społeczną frustrację, lęk o jutro i rany zadane narodowej dumie. Znalazł idealnego kozła ofiarnego: Żydów, których obarczył winą zarówno za przegraną wojnę, jak i za zapaść ekonomiczną. W takich momentach ludzie chętnie zwracają wzrok ku wskazanemu wrogowi. Wtedy też ziarna, które wcześniej zasiano w ich sercach, zaczynają wschodzić, ukazując swoje najgorsze oblicze. W ten sposób reżim nazistowski, poprzez napiętnowanie

i wykluczenie ze społeczeństwa grup uznanych za „inne”, zaczął zyskiwać masowe poparcie. Machina ta uderzyła

w opozycję polityczną, niezależnych intelektualistów oraz mniejszości etniczne – w tym, a raczej przede wszystkim,

w ludność żydowską. W latach trzydziestych reżim sukcesywnie podporządkowywał sobie, spychał na margines lub bezwzględnie więził każdego, kto mógłby podjąć próbę oporu. Ta systematyczna, zaplanowana kampania manipulowania opinią publiczną – oparta na podsycaniu strachu, gniewu i nienawiści oraz niesieniu śmierci i zniszczenia – przyniosła zamierzony skutek. Hitler zyskał od zwykłych obywateli przyzwolenie na wdrażanie swoich planów i systemowe wykluczanie „innych” ze społeczeństwa. Przeciwnicy polityczni trafiali na krócej lub dłużej do obozów koncentracyjnych,

z których pierwsze powstały niemal natychmiast po przejęciu władzy przez nazistów w 1933 roku. Z kolei od 1940 roku reżim uruchomił sześć specjalnych ośrodków, w których mordowano pacjentów szpitali psychiatrycznych oraz osoby z niepełnosprawnościami.

Kilka dni przed wizytą w Auschwitz odwiedziliśmy miasteczko Brandenburg, gdzie w ramach Akcji T4 – nazistowskiego programu „eutanazji” – dokonano pierwszych masowych mordów przy użyciu

Fundacja Fellowships at Auschwitz for the Study of Professional Ethics (FASPE) promuje odpowiedzialność etyczną wśród liderów współczesnych grup zawodowych. Realizuje to m.in. poprzez coroczne programy stypendialne, szkolenia oraz sympozja. Każdego roku FASPE przyznaje od 80 do 90 stypendiów studentom studiów podyplomowych oraz osobom rozpoczynającym karierę w sześciu dziedzinach: biznesie, teologii, projektowaniu i technologii, dziennikarstwie, prawie oraz medycynie. Programy stypendialne opierają się na intensywnych wyjazdach studyjnych do Niemiec i Polski, obejmujących wizyty w Miejscu Pamięci Auschwitz oraz innych lokalizacjach związanych z działalnością przedstawicieli różnych grup zawodowych w czasach narodowego socjalizmu. To właśnie tam stypendyści analizują – często zaskakująco przyziemne i bliskie im samym – motywacje oraz procesy decyzyjne osób wykonujących te same zawody w okresie Trzeciej Rzeszy. Taka analiza ma skłaniać do przemyśleń nad rolą etyki w ich własnym życiu zawodowym, a siła autentycznych miejsc pozwala odnieść historię do współczesności, nadając refleksji nad etyką głęboki, osobisty wymiar.

W każdym numerze, miesięcznik „Memoria” publikuje tekst jednego ze stypendystów. Prace te odzwierciedlają unikalne podejście FASPE do etyki zawodowej i podkreślają, jak bardzo współczesny świat potrzebuje rzetelnej refleksji nad etyką.

8