Memoria [PL] Nr 104 | Page 14

OD MORALNEGO PARALIŻU

DO DZIAŁANIA:

CZEGO NAUCZYŁO MNIE AUSCHWITZ O UWIKŁANIU MEDYCYNY W ZBRODNIE

Will J.W. Choi, FASPE

„Dlatego wolę zrezygnować z objęcia tego stanowiska, choć odpowiada ono moim zamiłowaniom i kompetencjom, niż miałbym zdradzić własne przekonania; nie chcę też, by moje milczenie utwierdzało innych w opinii na mój temat, która byłaby niezgodna z prawdą” – Otto Krayer (1933)¹.

Rosnące uczucie grozy ścisnęło mi żołądek, gdy wpatrywałem się w przejmujące oczy dziewczynki na fotografii wiszącej na ścianie berlińskiego szpitala Charité, wyobrażając sobie brutalny los, jaki ostatecznie ją spotkał. Ingeborg była niemieckim dzieckiem; na skutek urazowego uszkodzenia mózgu cierpiała na zaburzenia neurologiczne i psychiczne. Przyszło jej żyć w czasach nazistowskiego reżimu, który systematycznie mordował osoby niepełnosprawne w ramach niesławnego programu T4: systemu ośrodków „eutanazji”, których celem była eliminacja „życia niewartego życia”². Przyglądając się czarno-białej fotografii tej poważnej dziewczynki z grzywką, ubranej w bluzkę w kwiaty, widziałem w Ingeborg dziecko jak każde inne, które mógłbym spotkać tamtego letniego dnia w Berlinie – ot, malucha niewinnie trzymającego mamę za rękę. Bezpośrednio nad jej portretem umieszczono zdjęcie Hansa Heinze, niemieckiego psychiatry nadzorującego akcję uśmiercania w Brandenburgu, gdzie Ingeborg wysłano na śmierć w komorze gazowej. Prawdopodobnie po zabójstwie jej mózg trafił do kolekcji materiałów do badań psychiatrycznych.

Kilka miesięcy wcześniej, kiedy otrzymałem wiadomość o udziale w wyjeździe studyjnym dla specjalistów odwiedzających miejsca pamięci związane z narodowym socjalizmem, by dyskutować o etyce zawodowej, poczułem niezdrową ciekawość. Miałbym szansę z bliska przyjrzeć się dylematom moralnym lekarzy z czasów nazizmu. Jakie napięcia etyczne mogli odczuwać? Jak ja zareagowałbym na ówczesne zinstytucjonalizowane bezprawie? Jako pasjonat bioetyki i student czwartego roku medycyny uznałem to za doskonałą okazję, by zgłębić mechanizmy systemowego uwikłania, tak często obecnego na mrocznych kartach historii medycyny. Na studiach filozoficznych poznałem eksperymenty Milgrama, psychologię tłumu i teorie relatywizmu moralnego; od dawna zastanawiałem się, czy w tamtych okolicznościach sam mógłbym zostać nazistą. Mimo tego teoretycznego przygotowania nie

Fundacja Fellowships at Auschwitz for the Study of Professional Ethics (FASPE) promuje odpowiedzialność etyczną wśród liderów współczesnych grup zawodowych. Realizuje to m.in. poprzez coroczne programy stypendialne, szkolenia oraz sympozja. Każdego roku FASPE przyznaje od 80 do 90 stypendiów studentom studiów podyplomowych oraz osobom rozpoczynającym karierę w sześciu dziedzinach: biznesie, teologii, projektowaniu i technologii, dziennikarstwie, prawie oraz medycynie. Programy stypendialne opierają się na intensywnych wyjazdach studyjnych do Niemiec i Polski, obejmujących wizyty

w Miejscu Pamięci Auschwitz oraz innych lokalizacjach związanych z działalnością przedstawicieli różnych grup zawodowych w czasach narodowego socjalizmu. To właśnie tam stypendyści analizują – często zaskakująco przyziemne i bliskie im samym – motywacje oraz procesy decyzyjne osób wykonujących te same zawody w okresie Trzeciej Rzeszy. Taka analiza ma skłaniać do przemyśleń nad rolą etyki w ich własnym życiu zawodowym, a siła autentycznych miejsc pozwala odnieść historię do współczesności, nadając refleksji nad etyką głęboki, osobisty wymiar.

W każdym numerze, miesięcznik „Memoria” publikuje tekst jednego ze stypendystów. Prace te odzwierciedlają unikalne podejście FASPE do etyki zawodowej i podkreślają, jak bardzo współczesny świat potrzebuje rzetelnej refleksji nad etyką.

14