Memoria [PL] Nr 101 | Page 10

KONFORMIZM

W MEDYCYNIE

Sarah van der Lely, FASPE

„Mogę rzec, że zawsze wypełniałem swoje obowiązki i nigdy nie postąpiłem wbrew oczekiwaniom, jakie wobec mnie żywiono.”

Eduard Wirths, naczelny lekarz SS

w Auschwitz.

„Pewnego dnia wszedłem na salę operacyjną. Pacjentka, której wcześniej nie znałem, znajdowała się już w stanie znieczulenia ogólnego. Ginekolog zwrócił się do mnie słowami: «Dobrze, że jesteś. Podejdź i przeprowadź badanie ginekologiczne, abyś mógł zlokalizować tego ogromnego polipa, którego zaraz będziemy usuwać»”. Historię tę przytoczył jeden

z moich kolegów biorących udział

w seminarium z etyki lekarskiej. Z założenia zajęcia te prowadzone są w małych grupach

i służą analizie sytuacji, w których wymagane było podjęcie trudnych decyzji etycznych. W teorii mają one stanowić okazję do rozmowy o przypadkach pacjentów, które były problematyczne pod względem etyki, oraz do krytycznej oceny sposobu ich rozstrzygania przez zespoły terapeutyczne. W praktyce jednak większość studentów wykorzystuje ten czas, aby relacjonować zdarzenia, których byli świadkami lub w których nakazywano im uczestniczyć, a które w ich odczuciu stanowiły naruszenie norm etycznych.

W opisanym przypadku, po rozważeniu argumentów za i przeciw, studenci jednogłośnie uznali, iż przeprowadzenie badania u pacjentki, która jest pod narkozą

i która uprzednio nie wyraziła na nie zgody, jest moralnie nieuzasadnione. Prowadzący zapytał wówczas: „Kto z państwa odmówiłby wykonania tego badania?”. Zapadła kłopotliwa cisza. Nikt nie podniósł ręki. Wszyscy mieli świadomość tego, że woleliby postąpić w sposób, który sami uznają za moralnie niedopuszczalny, niż sprzeciwić się lekarzowi prowadzącemu.

„Prawdopodobnie nie ma lekarza ani studenta medycyny, który nie byłby świadkiem lub uczestnikiem przedmiotowego (bądź gorszego) traktowania pacjentów w odpowiedzi na polecenie rezydenta lub lekarza prowadzącego”, pisze prof. Eric J. Cassell

w artykule poświęconym eksperymentom Stanleya Milgrama nad posłuszeństwem.

W wielu badaniach stwierdzono, że aż do 60% studentów zetknęło się z praktykami nieetycznego traktowania pacjentów. Inne analizy wykazują, że niemal wszyscy studenci trzeciego i czwartego roku medycyny byli świadkami sytuacji, w których lekarze odnosili się do pacjentów w sposób poniżający. Ponad dwie trzecie ankietowanych przyznało, że byli skłonni uczestniczyć w takich zachowaniach ze względu na potrzebę konformizmu grupowego („dopasowania się”), co skutkowało późniejszym poczuciem winy.

Jeszcze inne badania wykazały, że większość studentów padła ofiarą niewłaściwego traktowania przynajmniej raz podczas stażu. W rezultacie ponad trzy czwarte ankietowanych wskazało na pogłębiający się cynizm w postrzeganiu zawodu lekarza,

a ponad jedna trzecia rozważała przerwanie studiów medycznych. Pomimo tak wysokiego wskaźnika niezadowolenia, przypadki nadużyć są rzadko zgłaszane wykładowcom. Wynika to z obawy przed potencjalnymi konsekwencjami oraz przekonania, że takie zachowania są po prostu elementem kultury zawodowej.

W pewnym stopniu posłuszeństwo stanowi immanentny wymóg kształcenia medycznego. Historia dowodzi jednak, jak łatwo wymóg ten może skłonić wykształconych i inteligentnych przedstawicieli zawodów medycznych do biernej akceptacji sytuacji zagrażających bezpieczeństwu, niesprawiedliwych bądź niemoralnych.

Ruch eugeniczny, ukształtowany pod koniec XIX wieku, doprowadził do dziesiątek tysięcy przymusowych sterylizacji na całym świecie. Stał się on również fundamentem programu „eutanazji” w nazistowskich Niemczech,

w ramach którego mordowano osoby uznane za „upośledzone umysłowo” (w tym dzieci)

i w konsekwencji doprowadził do eksterminacji milionów ludzi.

Po ujawnieniu skali tych zbrodni społeczeństwo stanęło przed pytaniem: jak to możliwe, że lekarze zostali tak głęboko uwikłani w ruch o barbarzyńskim charakterze. Szacuje się, że ponad połowa niemieckich lekarzy wstąpiła do partii nazistowskiej.

Fundacja Fellowships at Auschwitz for the Study of Professional Ethics (FASPE) promuje odpowiedzialność etyczną wśród liderów współczesnych grup zawodowych. Realizuje to m.in. poprzez coroczne programy stypendialne, szkolenia oraz sympozja. Każdego roku FASPE przyznaje od 80 do 90 stypendiów studentom studiów podyplomowych oraz osobom rozpoczynającym karierę w sześciu dziedzinach: biznesie, teologii, projektowaniu i technologii, dziennikarstwie, prawie oraz medycynie. Programy stypendialne opierają się na intensywnych wyjazdach studyjnych do Niemiec i Polski, obejmujących wizyty

w Miejscu Pamięci Auschwitz oraz innych lokalizacjach związanych z działalnością przedstawicieli różnych grup zawodowych w czasach narodowego socjalizmu. To właśnie tam stypendyści analizują – często zaskakująco przyziemne i bliskie im samym – motywacje oraz procesy decyzyjne osób wykonujących te same zawody w okresie Trzeciej Rzeszy. Taka analiza ma skłaniać do przemyśleń nad rolą etyki w ich własnym życiu zawodowym, a siła autentycznych miejsc pozwala odnieść historię do współczesności, nadając refleksji nad etyką głęboki, osobisty wymiar.

W każdym numerze, miesięcznik „Memoria” publikuje tekst jednego ze stypendystów. Prace te odzwierciedlają unikalne podejście FASPE do etyki zawodowej i podkreślają, jak bardzo współczesny świat potrzebuje rzetelnej refleksji nad etyką.

10