relaks z
szczególnie z dodatkiem miodu
z kwiatów nowozelandzkiego
krzewu Manuka, uśmiercającego
bakterie niczym antybiotyk.
Jednak
prawdopodobnie
zaskoczę wszystkich, polecając
na
zimowe
przeziębienia…
po prostu zieloną herbatę! Zatem,
jeśli „jedno jabłko dziennie
pomaga trzymać się z daleka
od doktora”, jak mawiał Benjamin
Franklin, ileż dobrego zdziała
napar z przepysznej Japanese
Bacha - delikatnej herbaty
o dużych liściach, zbieranej
i
wprost niebiańsko.
Jeśli ktokolwiek z Was sądzi,
że zielona herbata jest
„gorzka i nieprzyjemna”, ta
wersja najstarszego napoju
świata miło go rozczaruje
(pamiętajcie – nie wolno
parzyć dłużej niż 4-5
minut; po tym czasie nawet
rumianek nabrałby goryczy).
Emeyu
poleca
również
Kekeche (50g- £5.50) –
unikatową, hodowaną przez
buddyjskich mnichów wersję
tzw. żółtej herbaty o bardzo
niskiej zawartości kofeiny (<1
%) i słynnych od tysięcy lat
leczniczych właściwościach.
Mam nadzieję, iż wszystkie
zaprezentowane tu mieszanki
pomogą Wam wygrywać wojny
z
wirusami,
ale
przede
wszystkim będą umilać długie
www.majastealibrary.wordpress.com
późnym latem (100 g - £7.50).
Doskonałą mieszankę japońskiej
zielonej
herbaty,
żurawin
i płatków róży oferuje Emeyu,
kolejny mniej znany producent
herbat. Eight Butterflies (£ 3.99
za 15 muślinowych ręcznie
robionych torebek, w Harrods
czy Harvey Nichols) pachnie
smakuje
Lejdiz 141