opowiadania
zamianę na lepsze mieszkanie,
a że była to prawdziwa okazja,
miała płacić niewiele więcej. Ewa
pracowała wtedy jako pomoc w
biurze w centrum miasta i radziła
sobie coraz lepiej. Zresztą było
to widać po jej twarzy. To nie
była już ta sama, zamknięta w
sobie dziewczyna ale radosna
kobieta, która radośnie patrzyła w
przyszłość.
Teraz też była uśmiechnięta.
Trzymała w dłoni pałeczki, którymi
pewnie uniosła równo ukrojony
kawałek łososia.
- Nie masz pojęcia, jaki był mój
mąż – powiedziała spokojnie.
- Nigdy nie
mówiłaś, że
miałaś męża.
- Bo dopiero
teraz mam
odwagę
spojrzeć na
to wszystko
ze spokojem.
A poza tym,
dzisiaj się
od niego
uwolniłam.
- Jak to?
– zdziwiłam
się.
- Mój adwokat właśnie zadzwonił ze
Szczecina i poinformował mnie, że
zakończył moją sprawę rozwodową
i że jestem nareszcie wolna. Znowu
mogę żyć. Po tylu latach upokorzeń
i nieprzespanych nocy. Nie masz
pojęcia jak to jest bać się wrócić
do własnego domu w obawie, że
dostanie się ścierką w twarz zaraz
za drzwiami.
Mówiąc to