Krajobraz z Pawiem | Page 39

Marzena D?browa Szatko PRZENOSINY przeprowadzam si? wy?ej i wy?ej od wczoraj mieszkam na poddaszu coraz bli?ej nieba goni? wzrokiem ??ki uciekaj?ce pod las z wierzbówk? w lotnej aureoli wniebobran? jak Matka Boska od Zió? oczy mam pe?ne nasiennego puchu który ?atwo zmienia si? w gwiazdy coraz mi trudniej dostrzec drog? paj?cz? w?ród wykrotów ?opucha przycupni?te przy p?otach stada psiego rumianku ?wie?o wykluty dmuchawiec w pó?otwartym oknie ko?ysze si? krajobraz firanka odrywa go po kawa?ku wiatr rozwiewa wiersz str?ca z kolan ko?lawi litery gont za gontem odlatuje dach z uchylonej przestrzeni s?czy si? niebieskie ?wiat?o 39