Krajobraz z Pawiem | Page 38

Marzena D?browa Szatko SKWER W ?RODKU MIASTA jak siedzieli tak siedz? wiecznie tacy sami na tych samych ?awkach krajem pijaczkowie bezdomni prostytutki bli?ej ?rodka matki z dzie?mi i samotne dziewczyny ch?opcy przy m?odym winie w krzakach z drugiej strony a których nie ma zgin?li w ogólnym rozrachunku nawet ich nieobecno?? jest niewidoczna nie wiadomo jak d?ugo tak siedz? bo zawsze siedzieli i znikali kolejni a wszyscy tacy sami rok za rokiem niezmiennie obecni cho? lata od lat przechodz? obok w jesienie na brzegach trawników k??bi? si? w czarnych workach obci?te ga??zki ?ywop?otu jeszcze zielone cho? martwe rozsadzaj? foli? jakby ros?y 38