Kill The Fez! March 2014 | Page 33

mi  się sobą, tym nieistniejącym. I nieistniejące jest jeszcze bardziej we mnie. Kamień. Kamień. Ciężki kamień. Ale też więcej mnie w  środku. Więcej i więcej. Misty­ ka, zaklęty krąg. Więcej i więcej. I  wybucham. I staje się mnie du­ żo. I nie wiem, czy ja to ja i który z tych ja jest tym ja właściwym. To już nie ja, to coraz bardziej nie jestem ja. Dzielę się i przestaję się rozpoznawać. To już nie ja. Czy je­ stem? Czy jeszcze jestem? INNI. Ja usuwam się w cień, ciemno­ ć, ś pustkę, otchłań nieistnienia.  Bo nie mogę istnieć. Muszę nie istnieć. Zjawiacie się, bo jesteście. Jesteście nigdzie, jesteście wszę­ dzie. Od urodzenia wiecie, że jesteście. We własnych słowach jesteście. ilustracja: Wilkowsky 33