a
k
s
ń
i
l
i
W
a
Wiktori
ka j e cik F e l i e tony
CZA PK A , w y gl ąda, a jak?
może dużo powiedzieć o człowieku.
mogą być czapki czysto praktyczne: grube,
Ja mam czapkę szarą, niby burą, a
mocne, ciepłe. Przywołuję do życia czapki
dla mnie ma wiele odcieni, każda
zupełne niepraktyczne. Cylindry na przy-
nitka ma znaczenie, by było ciepło
kład, bardzo rzadko spotykane, głównie na
i milusio. Czapka może być prezen-
ślubach, służą tylko dopełnieniu stylizacji,
tem, może być pamiątką, może być
tak samo sławne za sprawą wyścigów kon-
wybrana, albo nie, może mieć znacze-
nych w Wielkiej Brytanii toczki bądź stroiki.
Czapka… Ma grzać, ale... no wła-
nie, a może nie. Dla jednych moja albo
Tu chodzi tylko i wyłącznie o najbardziej
śnie. Wśród tysięcy milionów czapek
Twoja czapka będzie nic niewarta, nie-
oryginalny, najbardziej wyróżniający się z
na ulicy chcemy być wyjątkowi, ale
modna, brzydka.. Ale to bzdura, dla-
tłumu… Jednak patrząc na niektóre pro-
nie możemy pozwolić sobie na brak
czego ktoś ma decydować, co nosimy
jekty na głowach dam, aż trudno pozosta-
modnej za dużej czapki, z pompo-
na głowie? Moja głowa- moja czapka,
wić to bez złośliwego komentarza. Jednak
nami, w żywych kolorach no, bo co
Twoja głowa- Twoja czapka, nikomu
ja się chyba powstrzymam.
koleżanka powie?
nic do tego. Wzory, kolory, materiały: angora, wełna, bawełna, pod-
Moda nie powinna być drogą życia, co naj-
Ale zastanówmy się, czym jest
szyta futerkiem sztucznym albo praw-
wyżej krzakiem obok. Stylu nie tworzą pro-
czapka? Czy to tylko nakrycie głowy?
dziwym. Mogą być czapeczki służące
jektanci, lecz ze stylem się rodzimy.
Tylko wyznacznik naszej intu-
tylko do ozdoby z koronek i ażurowe,
icji modowej? Sądzę, że czapka
Mik ołaj K onieczny
Droga
do sukcesu
bywa
trudna
Zawsze z sukcesem wiąże się
trud, znój
i w skrajnych
przypadkach nieciekawe zapachy.
16
Gdy byłem bardzo mały, to byłem bardzo okrągły. Serio, taki pączek w maśle i bardzo lubiłem
jeść. Zawsze kręciłem się w kuchni i czasami
coś mogłem podjeść.
Najbardziej zapadła mi w pamięć piosenka
American Authors „The best day in my life”.
Mówi ona o wyobraźni, przyjaźni oraz o niepatrzeniu w przeszłość. I to pasuje właśnie
do mnie, to właśnie cenię w sobie i w innych
ludziach.
Wszystkie drogi prowadzą do… kuchni. Nikt
się nie wymiga od gotowania. Każdy musi jeść,
ale dla mnie jest to dobry sposób na odprężenie i ukierunkowanie emocji na właściwy tor.
Kiedy jestem wściekły, preferuję potrawy ostre
– kuchnia orientalna, aromatyczne przyprawy,
jak np. curry lub sproszkowane płatki chilli, gdy
mam dobry humor (a zdarza się to rzadko) to
moje potrawy zjadłby każdy wielbiciel delikatnie przyprawionych dań.
Nie lubię, gdy ludzie się wywyższają. Chcą się
dowartościować, gnębiąc innych. Lubię nato-
miast
naturę, ludzi, a co najważniejsze
- gotowanie. Wszystko się ze sobą łączy i pięknie
dopełnia.
Życiowe motto… Nie od razu Kraków zbudowano. Nikt nie doszedł do wielkich rzeczy od
razu. Sam Karol Okrasa najpierw zmywał, oprawiał ryby (niestety nie zawsze pięknie pachną),
a teraz? Nie jest lepiej. Codziennie musi się
liczyć z krytyką. Ale to, co ma - popularność
i świetny (moim zdaniem zawód) - zdobył ciężką
pracą i to mi się w nim podoba.