napisane życzenia świąteczne i parę serdecznych słów od całej rodziny. Każda kartka ozdobiona była rysunkiem, przeważnie zieloną gałązką choinki. Rozdawanie trwało dość długo.-,, Panie komendancie- odezwała się jedna matka wtłoczona między dzieci – my chcemy odprowadzić odchodzący oddział, czy pan nam pozwoli?”. Pozwolił, ale tylko do ulicy Radzymińskiej i nie wielką gromadą. Świeczki na choince dogasały, zapasu nie było, a my jeszcze jedna recytację mieliśmy przygotowaną.
Balladę o polskim żołnierzu
Wykonała ją w całości Lidka Słupińska, uczennica kl. V, dzisiaj lekarz medycyny. Jej wdzięczny głos brzmiał jak muzyka, toteż w sali nie było słychać ludzkich oddechów.
- Idzie żołnierz borem, lasem i rozgląda się po stronach. Szuka drogi do Betlejem. Która też to ona? Nowa droga, prosta droga dla wszystkich jednaka, dla mędrców i bohaterów, panów i prostaków. Wszędzie obce przy drogach napisy. Stanął żołnierz, patrzy, słucha i rozmyśla w ciszy, że ta droga której szuka odmienna być musi. I, że w Polsce wszystkie szlaki mają nowe znaki. Spostrzegł wreszcie taką drogę, była krwią zbryzgana Wiodła prosto do Betlejem, do Dzieciny Pana.. Ta, niechybnie, myśli żołnierz. Powziął wdech głęboki, rozpiął mundur dla wygody i skierował kroki na te drogę, Polską drogę, co krwią jest znaczona. Lecz nie uszedł trzy piędzie, gdy wstrzymał się w rozpędzie. Myśli: Plecak pusty – żołnierz polski, z jakim pójdzie wianem? Ale żołnierz i bez wiana ma dostęp do Pana. Wie, co powie, gdy przy żłobku wyprężony stanie. Spojrzy w oczy Dzieciąteczku i zawoła: Panie! Ja nie z dumy tu przychodzę, lecz po dar od Ciebie. Pobłogosław mej Ojczyźnie, pobłogosław glebie, polskiej glebie, co doprasza się rąk pracowitych, a do pracy dodaj nam Panie sił niespożytych. Spraw, abyśmy po żołniersku przy sobie stanęli w zgodzie, z mocą i miłością Ojczyznę dźwignęli. I zrobili z Niej dom własny Polsce i bliźniemu. Ty ją sobie wtedy wybierz zamiast Betlejemu I zamieszkaj w Polsce wiecznie, o Dziecino Boża, by strzec z nami granic polskich, Zachodu i morza. Idzie żołnierz borem, lasem, idzie polską drogą.
36