Glos Powiatu Sredzkiego 2 GPS 30 2014 | Página 14

14 kulturalnie nr 30 (217) 30 lipca 2014 wywiad Paweł zawsze będzie częścią grupy Piersi Przy okazji Zaniemyskich Bitew Morskich z nowym wokalistą Adamem „Asanem” Asanowem oraz basistą i współzałożycielem grupy Piersi Zbigniewem „Dziadkiem” Moździerskim o tym, kogo charakter i pochodzenie oddaje „Bałkanica”, do czego tańczą panie w agencjach towarzyskich, czego spragniona jest polska publiczność oraz o działalności społecznej Pawła Kukiza rozmawiał Szymon Hamela. Dzisiaj do Zaniemyśla zawitała grupa Piersi. Czy jej członkowie potrafią zakwalifikować ją jeszcze pod konkretny muzyczny gatunek? Adam „Asan” Asanow: Wiesz co, myślę, że od pierwszej płyty zespół Piersi balansował i bawił się różnymi stylami muzycznymi, miał przygodę z wieloma gatunkami. Śpiewał o  rzeczach ważnych i  bardzo ważnych, i  śpiewał piosenki rozrywkowe. Tak jest na najnowszej płycie Piersi. Są piosenki takie bardzo publicystyczne, okraszone gitarowymi riffami i są piosenki, które mieszczą się w punk rockowym gatunku, a są również piosenki bardzo rozrywkowe, które przybierają jakąś tam formę muzyki folkowej z domieszkami modnego teraz dubstepu, czyli muzyki nowoczesnej. To nie jest tak, że można określić gatunek grupy Piersi. Ja myślę, że taką najtrafniejszą odpowiedzią jest to, że po prostu zespół cały kocha muzykę i to kocha ją w takim szerokim spektrum – nie ogranicza się i nie zamyka na jeden określony gatunek. Muzyków wielu różnych gatunków doceniamy i bardzo nam oni imponują. Stąd się bierze ta mieszanka. Gramy to, co lubimy i nie patrzymy na to, czy to jest w  stylu punkowym, hip-hopowym czy popowym. To co nam się podoba, to gramy, a styl określą sobie sami słuchacze. Po odejściu Pawła Kukiza szybko wylansowaliście bodaj największy przebój ubiegłego lata – „Bałkanicę”. Nie boicie się, że ogrom sukcesu tego utworu przyćmi wcześniejsze dokonania grupy? Że dla wielu zespół Piersi od teraz jawić się będzie, jako ten, do którego utworu śpiewa się i tańczy podczas wesel, a nie, jako zespół, który od trzydziestu lat współtworzy polską kulturę muzyczną? Adam „Asan” Asanow: To teraz też ja się wypowiem, bo chciałem zaznaczyć, że przy takich utworach jak „Zośka” czy „Hela” też ludzie tańczą i  bawią się na weselach i  to były utwory bardzo popularne, a  kiedy triumfowały w  czasach swojej świetności, to były grywane na weselach po kilka razy. To chyba tylko świadczy o  tym, że polska publiczność spragniona jest takich utworów, równie potrzebnych, jak utwory publicystyczne, które tak naprawdę nie trafiają do ludzi, ponieważ w mediach nie promuje się muzyki ciężkiej tematycznie. Natomiast to, że „Bałkanica” wyszła, nie było zabiegiem komercyjnym. Po prostu ja poszedłem do zespołu i chciałem bardzo zrobić kawałek w stylu, który oddaje moją osobowość i  moje pochodzenie i dzięki akceptacji tego pomysłu przez kolegów z  zespołu udało się ten pomysł zrealizować... i tak wyszło. Nie generalizowałbym, że tylko „Bałkanica” jest grana na weselach, ale to bardzo dobrze. Ja słyszałem, że jest również grana na różnego rodzaju prywatkach, nawet panie w  agencjach towarzyskich tańczą na rurze przy „Bałkanicy”... (śmiech) Nie da się ukryć, że wielkim sukcesem ostatniej płyty zamknęli- ście usta wszystkim tym, którzy po odejściu Pawła Kukiza wieszczyli rychły koniec Piersi. Niemniej zapewne spotkaliście się z ostrą krytyką osób pamiętających Was z czasów jarocińskich i bezkompromisowych nie tylko treści, ale również muzycznej formy? Zbigniew „Dziadek” Moździerski: Bardzo rzadko się zdarza głos sprzeciwu przeciwko temu składowi i repertuarowi. To raczej się nie zdarza. Poza tą czysto rozrywkową stroną Piersi, dotąd uderzaliście w  polityków zarówno tych z  prawa, jak i  z  lewa – tych pierwszych chociażby utworem „ZCHN zbliża się”, tych drugich „Virusem SLD”, którego standardy prasowe nie pozwalają nawet zacytować. Czy dzisiejsze Piersi mają jeszcze ambicję, by dotykać kwestii politycznych? Adam „Asan” Asanow: Oj tam, nie przesadzajmy, że „Virus SLD” kogokolwiek obrażał! (śmiech). Lekko „musnął” pewną partię... Zbigniew „Dziadek” Moździerski: Są takie utwory, które opisują scenę polityczną i nie skupiamy się na jakiejś konkretnej opcji – atakujemy tak jedną, jak i drugą stronę – jedno zło. Adam „Asan” Asanow: Czego przykładem jest piosenka „Pigułka szczęścia”. Dobrze, gdyby ludzie posłuchali, o czym jest ta piosenka. Podobno po odejściu Kukiza z zespołu przez kolejne 3 miesiące skomponowaliście 44 utwory. Na tamtą chwilę Wasz ostatni album ukazał się 9 lat wcześniej. Jak to możliwe, że z  Kukizem w składzie nie wydaliście Cudze chwalicie, swego nie znacie Nie od dziś wiadomo, że nasze miasto, a także gmina i powiat mogą pochwalić się utalentowaną młodzieżą. Do tego grona zalicza się także dwójka młodych gitarzystów klasycznych, uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Jarocinie. Wojtek Mizera jest mieszkańcem powiatu średzkiego, na co dzień ucz