Gazeta Studencka UKW "Atheneum" - Styczeń/Luty 2014 Atheneum - Grudzień 2012 | 页面 15

Moja Impreza Domowe „pielesze” Imprezy. Każdy na jakiejś był, nie wszystkim dane jest zapamiętać którąkolwiek. Z tymi zachowanymi w pamięci problem jest zgoła inny. Otóż – jak zadecydować, która z nich była tą najlepszą? Jakie kryterium o tym przesądza? Towarzystwo, muzyka czy może ilość pochłoniętego etanolu? Przyjmijmy jednak, że najlepszą jest ta, którą pamiętamy najdłużej. P rzypominam sobie pewien imprezowy epizod. Klub, gdzie królowały drinki z palemką, techno i bananowa młodzież. Do tej pory nie mam pojęcia, co mnie podkusiło, aby się w nim pojawić. Pewnie to, że był niedaleko, a w promieniu kilku kilometrów żadnego innego jeszcze wtedy nie otwarto. Powtarzając sobie i znajomym, że dopóki nie spróbujemy, nie dowiemy się, czy było warto, raźnie podążyliśmy w kierunku wcześniej wspomnianego przybytku. Jak to zwykle bywa w tego typu przygodach, problem pojawił się już na początku. Pod wpływem „before party” nie każdy z naszej paczki był w stanie wejść do klubu o własnych siłach. Nie umknęło to uwadze strażników porządku tegoż lokalu, co zakończyło się pozostawieniem nas przed zamkniętymi wrotami. Niestety bez możliwości renegocjacji stanowisk umięśnionych panów. Jak nie, to nie. Postanowiliśmy przenieść się w domowe „pielesze”. Na domówkach też może być fajnie i zdecydowanie było. Pierwsze trzy godziny suto zakrapianej biesiady z dobrą muzyką i w doborowym towarzystwie przerwał, nic innego, jak dzwonek do drzwi. Ktoś uporczywie pró- bował wyrwać mnie z rytmów płynących wówczas z głośników. Chcąc nie chcąc, udałem się sprawdzić, kogo licho niesie. Za drzwiami ujrzałem trzy nieznajome twarze. Studenci przechodzili koło bloku w poszukiwaniu wrażeń, usłyszeli muzykę i wpadli na pomysł, że przyłączą się do imprezy. Z rozsądkiem zabitym przez alkohol zgodziłem się, tym bardziej, że na „wkupne” przynieśli własne trunki. Koniec końców okazali się fajnymi ziomkami. Jako jedni z nielicznych zostali, aby pomóc posprzątać pobitewny chaos. Jak widać, niekiedy odrzucenie na chwilę uprzedzeń, może się skończyć nawiązaniem nowych znajomości. Koledzy zaliczyli dobrą imprezę, a ja odzyskałem wiarę w ludzi. 0zzy Konkurs przedłużony do 7 stycznia! Przeżyłeś lepszą imprezę? Podziel się swoimi wrażeniami przesyłając tekst na adres e-mail naszej redakcji gazeta.atheneum@gmail.com do 7 stycznia. Najlepszy zostanie opublikowany w naszej gazecie i nagrodzony niezapomnianym wieczorem o wartości 300 zł w SODA Club & Lounge Bar! 15