Spring Issue 2012 2012 spring | Page 37

styl życia Proszę spojrzeć – zaprezentował speszone kobiety niczym wytrawny sprzedawca koni najlepsze sztuki ze swojej stajni – jakie są piękne i seksowne. Wielu mężczyzn na tej sali na pewno mi zazdrości... Przepraszam, musiałam w tamtej chwili upewnić się, czy nie wypiłam zbyt dużo szampana. - Słyszałeś, co on powiedział? - szepnęłam do sąsiada. - Jasne – roześmiał się. – Seksowne te laski. Popatrz, on ledwo powstrzymuje się od poklepania ich tyłków. - Ale to mądre, wykształcone kobiety na wysokich stanowiskach... - zaooponowałam blado. - Dlaczego on robi z nich... - zabrakło mi słowa. - Daj spokój – mój rozmówca wyśmienicie się bawił – niezłe mają tyłki. Dyplom Oxfordu nie jest im potrzebny. Dopijając szampana, szybko doszłam do wniosku, że ci dwaj też nie są mi potrzebni. Zaraz potem pojawiła się w mojej głowie generalizacja: czy mądrej, wyształconej, samodzielnej kobiecie mężczyzna w ogóle jest do szczęścia potrzebny? Podsumujmy, Moje Drogie Lejdiz: zjawia się to nasze półtora nieszczęścia w domu, mocno spóźniony i zaaferowany, i od razu od progu tłumaczy, że utknął w korkach, bateria w komórce mu padła, szef dał dodatkowe zlecenia, wirus pożarł pamięć w komputerze oraz cztery zewnętrzne dyski. Biegnie do kuchni, rozrzucając po drodze sweter, koszulę, skarpetki, torbę, okulary i zegarek (jutro będziesz musiała zabawić się w Wielkiego Łowczego i odnaleźć te skarby, zanim nieszczęście wyjdzie do pracy). Oczywiście, oczekuje gorącego posiłku, najlepiej złożonego z czterech jego ulubionych dań, a kiedy już go dostanie, opowiada piętrowe historie o tym, jak ciężko pracuje, żeby żyło się lepiej (komu? Przezornie nie precyzuje, ponieważ ty zarabiasz więcej niż on). Próbujesz opowiedzieć mu o swoim dniu w pracy, ale szybko rezygnujesz, ponieważ wiadomo, że on ma gorzej! Poza tym jest zmęczony i prosi cię, żebyś mu nie przeszkadzała. Po czym na wiele godzin staje się niewidzialny, zanurzony w komputerze po łysiejące ciemię. Jeśli masz pecha i dzielisz z nim sprzęt, zapomnij o odebraniu e-maili, rozmowie z przyjaciółką przez Skejpa albo o lekturze internetowego wydania „Newsweeka”. Twoje półtora nieszczęścia spełniać będzie wszystkie najważniejsze misje swojego życia: od siania marchewki na Farm Ville po klikanie w ikonkę „lubię to” pod zdjęciami wyjątkowo skąpo ubranych panienek, których twarze niewiele tobie mówią. Dziennikarka i prezenterka telewizyjna Kinga Rusin nazywa to wprost: „Weźmy na dywanik spełnioną, niezależną materialnie kobietę sukcesu, taką, która sama się utrzymuje, którą na wszystko stać, która może podróżować, spełniać swoje kaprysy i jeszcze się rozwijać. Po co jej facet, skoro są z nim tylko problemy?” Australijski portal News. com.au donosi, że trzy czwarte przedstawicielek pokolenia Y (urodzonego w latach 19822000) kosi trawniki i myje samochody, czyli wykonuje prace wiosna 2011 Lejdiz 35