SKALNA TIMES 2/2017/2018 | Page 9

młodzieży. Ważne jest umieć dać coś od siebie nie oczkując nic w zamian. OPIEKUN SZKOLNEGO WOLONTARIATU – PANI KATARZYNA CZEKAŁA Od kiedy w naszj szkole działa wolontariat ? Myślę, że tak od 2008 roku, ale nie potrafię tego sprecyzować. Jak to wszystko się zaczęło ? Skąd taki pomysł ? Samego początku w naszej szkole nie pamiętam, ale moja przygoda z wolontariatem rozpoczęła się 13 lat temu w pewnym pszowskim domu, gdzie zmagała się z chorobą nowotworową nasza była uczennica, była już wtedy w stadium terminalnym, wszystko trwało ok.8 tyg…Tam, mogę powiedziedzieć, że zrozumiałam co to jest życie,na czym ono tak naprawdę polega. Tam uszergowałam wartości dla których warto żyć, dla których to życie ma sens… Mimo, że jestem nauczycielem i miałam wtedy ponad 30 lat, to tak naprawdę bycie tam było dla mnie szkołą życia, to nie ja, a Ona była dla mnie nauczycielem, pokazała mi jak naprawdę żyć! Tam miał początek mój wolontariat. Co sprawia Pani największą radość i satysfakcję ? Pomaganie innym, sprawianie radości, dzielenie się tym z innymi, a przede wszystkim angażowanie Co sprawia największe trudności ? -Trudności są wszędzie, świat taki a nie inny  Jeśli chodzi o Hospicjum z którym współpracujemy to odległość, no i odwiecznym problemem jest czas, którego zawsze mało, który trudno dzielić i nie można zaoszczędzić. Praca w wolonatriacie szkolnym to przede wszystkim współprca z młodzieżą, która pomoga Pani w niesieniu pomocy innym. Czy zawsze dogaduje się Pani z uczniami ? Powiem krótko, na młodzież mogę zawsze liczyć, chcą pomagać i w miarę swoich możliwości to czynią. Jeśli chodzi o współpracę to się jak dotychczas układa, zawsze znajdzie się ktoś kto chce pomóc. Młodzież czeka na wyzwania. Jaka jest kolejna akcja którą przygotowujecie ? 13 stycznia charytatywny bal absolwenta, z którego dochód będzie przeznaczony na rzecz oddziału dziecięcego Hospicjum Cordis, dodam, że jest to już drugi taki bal. A. Helis