Pos?owie
czternasta czterdzie?ci siedem zegar z rozkrzy?owanymi wskazówkami wisi nad wydzierank? z garde? -no o...? -och! -orze...? -orz...ech!? orze? opuszcza skrzyd?a -Mi...? -mini...? -Mic...? -nic? orze? osuwa si? za szk?em p?kni?tym powsta?cy wysiadywali noc w piwnicach cmentarz porasta melancholia szesnasta czterdzie?ci opad?y skrzyd?a czasu nasze stopy zmieszane troch? daktyliczne noskami w?sz? spod obrusa z k?tów sali zalatuje grzybem
Wa?na rola w tych wierszach przypada rekwizytom. To z nich odczytuje Autorka miniony czas. Jest zatrzymany na fotogra?ach, mówi? o nim eksponowane w muzeach przedmioty i ruiny zwiedzanego miasta. Trudno si? dziwi? „archeologicznej” pasji Poetki, sama t?umaczy si? z niej poetyckim konceptem w wierszu Muzeum:
Od dzieci?stwa bawimy si? klockami w budowanie ruin.
Szczególne miejsce w tomiku zajmuj? utwory po?wi?cone tym, dla których
...Gwiazda Dawida przesta?a by? s?o?cem i tarcz? i okaza?a si? wyrokiem.
Cykl wierszy o tematyce ?ydowskiej wpisuje si? w dyskusj? o relacji do naszych unicestwionych podczas wojny s?siadów, starszych braci w wierze. Barwne, przystosowane do wymogów nowoczesnej turystyki ?ydowskie dzielnice Krakowa czy Pragi, gdzie mo?na wypi? ma?? czarn? w obecno?ci przedmiotów pozosta?ych po dawnych mieszka?cach, w tej swoistej scenogra?i, przywo?uj? pami?? o nieobecnych. Dawne ?ydowskie miasteczka pojawiaj? si?
52
53