W XXI wieku, w czasach pandemii, gdy zdrowie psy-chiczne to produkt deficytowy: skąd je wziąć, czy można ukraść i jak podzielić się nim z bliskimi (bo chyba trudniej niż papierem toaletowym lub makaronem)?
W skali globu jedna na cztery osoby będzie cierpiała na zaburzenie lub chorobę psychiczną w ciągu swojego życia. Chorobami cywiliza-cyjnymi najpopularniejszymi w XXI wieku są między innymi depresja lub anoreksja – choroby psychiczne. Na depresję cierpi 264 miliony ludzi na świecie. Samobójstwo jest drugą najczęstszą przy-czyną śmierci u osób w wieku 15–29 lat. Od czasu pandemii drastycznie wzrosły statystyki dotyczące zaburzeń depre-syjnych lub ciągłego, chorobowego, stresu. Co to wszystko oznacza i czy możemy coś z tym zrobić?
Według wszystkich dostęp-nych źródeł poziom zdrowia psychicznego wśród ludzi ciągle spada, a obecna nadzwyczajna sytuacja pande-mii i lockdownu wcale temu nie pomaga. Sprawy nie poprawia także fakt, że według raportów ONZ na świecie jest średnio jeden lekarz psychiatra na 10 000 osób potrzebujących pomocy specjalisty. To po-kazuje jak bardzo zaniedbana jest ta, jakże ważna, dziedzina medycyny.
Dlaczego tak jest?
Presja, jaką wywiera na nas społeczeństwo i ilość in-formacji, którymi bombardują nas mass media powoduje zagubienie, niskie poczucie własnej wartości, chęć osiągnięcia perfekcjonizmu, a w rezultacie brak samo-zadowolenia. Szybkość życia oraz ciągle towarzyszący nam stres wpływa negatywnie na nasz organizm. W rezultacie wpadamy w stany lękowe, depresje, nerwice, a w najgorszym przypadku sięga-my po samookaleczanie lub próby samobójcze. Nie istnieje na to oczywiście żadna reguła, którą można by zastosować dla każdej jednostki, ale nie można zaprzeczyć, że nasza psychika codziennie wystawiana jest na poważne próby wytrzymałości.
Najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest oczywiście pomoc specjalisty, nieizo-lowanie się od bliskich nam osób oraz rozwijanie naszej samoświadomości i własnych motywacji. Pamiętajmy, że jesteśmy istotami stadnymi - przysłowiowy uśmiech do drugiej osoby na ulicy również, wbrew wszystkiemu, może dać naprawdę dużo. A w sytuacji panującego wśród nas wirusa warto zadbać również o solidne filtrowanie docierających do nas informacji, niepopadanie w skrajności i nieszerzenie paniki.