Po pierwsze: koncerty.
Wydarzenia muzyczne, na których tysiące fanów na raz spotyka swojego ukochanego artystę i spędza kilka godzin na cudownej zabawie przy świetnej muzyce. Odwołane w 2020 roku, przeniesione na 2021 lub do rzeczywistości online. W Polsce w najbliższym roku (jeśli pandemia ponownie nie pokrzyżuje nam planów) prawdopodobnie doczekamy się w końcu Harrego Stylsa, Celine Dion czy 5 Seconds of Summer. Dodatkowo wielu mniejszych i większych wyko-
nawców zaaklimatyzowało się już na tyle w internecie, że koncerty online stały się normalnością - jeśli szukacie właśnie takiego sposobu na spędzenie wolnego czasu polecam stronę Songkick i oczywiście śledzenie swoich ulubionych gwiazd w social mediach
A po drugie: filmy.
Z powodu zamknięcia kin ogromna ilość premier filmowych została przeniesio-
na na 2021 rok. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a kina wznowią działalność, już pod koniec stycznia oglądać będziemy “Wonder Woman 1984” – kontynuację przygód amazońskiej księżniczki, tym razem w kolorowych latach 80. i “Nowiny ze Świata” - opowieść o weteranie Wojny Secesyjnej, który ma za zadanie sprowadzić z powro-
tem do rodziny porwaną przez Indian młodą dziewczynę. W lutym doczekamy się “Kopciuszka” – z Camilą Cabello w roli głównej, czy też horroru “Poroże”. W później-
szych miesiącach spodziewać się możemy także filmu “Nie czas umierać”, w którym na prośbę swojego starego przyjaciela, Felixa Leitera z CIA, James Bond bierze udział w misji odbicia porwanego naukowca, “Na pełnej petar-
dzie - historia ks. Jana Kaczkowskiego”, “Czarna Wdowa” - o agentce KGB, która po rozpadzie Związku Radzieckiego - ścigana przez rząd - ucieka do Nowego Jorku, “Uncharted” - który jest ekranizacją popularnej gry, czy też “Mission: Impossible 7”.
2020 is over party.
Tak. W końcu rok, który przyniósł koronawirusa, ogólnoświatowy lockdown, pożary w Australii, wojnę w Armenii, Brexit, protesty #BlackLivesMatter w Stanach Zjednoczonych, strajki kobiet w Polsce i protesty na Białorusi się skończył. Czy to oznacza, że wszystkie te problemy odchodzą na bok, a my wracamy do “normalnego” życia? Nie, na pewnie nie. Lecz mimo wszystko, wchodząc w ten wyjątkowy nowy rok powinniśmy patrzeć na jutro z nadzieją. Z pewnością jest wiele rzeczy, na które czekamy w 2021. Tymi, o których warto dziś powiedzieć są zapowiedzi ze świata kultury - z pozoru mało ważne w obliczu kryzysu, z jakim walczy świat, jednak pozostające dla nas elementem “normalności” i mające znaczący wpływ na nasze samopoczucie.
Bo pamiętajmy, że sztuka zmywa z duszy kurz codziennego życia (Pablo Picasso)