sezon 2020 / 2021 czy Marity Kramer , tegorocznej zdobywczyni tego trofeum . Lekceważyć nie można też wracającej po przerwie do rywalizacji Maren Lundby , która od lat walczyła o możliwość latania dla kobiet i zapowiedziała , że z całą pewnością spróbuje swoich sił w tej rywalizacji .
Osiem dni po zapowiedzi lotów narciarskich kobiet , 21 kwietnia Niemiecki Związek Narciarski potwierdził , że od sezonu 2023 / 2024 jeden z najbardziej prestiżowych zawodów w skokach narciarskich doczeka się konkursów pań . Zgodnie z ich planem , cykl ma się odbywać na tych samych obiektach , co wersja panów - kolejno na Grosse Olympiaschanze w Garmisch-Partenkirchen , Schattenbergschanze w Oberstdorfie ( Niemcy ), Bergisel w Innsbrucku oraz Paul- Ausserleitner-Schanze w Bischofschofen ( Austria ). Niemiecka część turnieju została już oficjalnie ustalona , jednak co do austriackiej nadal prowadzone są rozmowy o szczegółach . Możliwe , że skocznie bądź daty przeprowadzania drugiej części cyklu będą różne od tych , w których przeprowadza się konkursy mężczyzn . Niezależnie od tego , co zostanie ustalone - warto wyczekiwać tego historycznego turnieju .
” NOWA ” SKOCZNIA DO LOTÓW ?
Według wytycznych FISu , mamucia skocznia narciarska to taka , której punkt konstrukcyjny znajduje się powyżej 170 metra , a rozmiar skoczni - powyżej 180 . Obecnie na świecie znajdują się jedynie cztery takie obiekty pozostające w użytku . Są to Vikersundbakken w Vikersund ( K-200 , HS-240 ), Letalnica w Planicy ( K-200 , HS-240 ), Kulm w Tauplitz-Bad Mitterndorf ( K-200 , HS-235 ) oraz Heini-Klopfer- Skiflugschanze w Oberstdorfie ( K-200 , HS-240 ). Jednakże , jak wiedzą nieco bardziej uważni fani skoków , nie są to jedyne istniejące skocznie do lotów . Do 2014 roku czynny był jeszcze jeden obiekt - Čerťák w czeskim Harrachovie . Wspomniałam go już nawet wcześniej w tym artykule przy okazji omawiania osiągnięć Severina Freunda , ponieważ to właśnie tam Niemiec wywalczył swój tytuł mistrza świata w lotach . Po tamtych mistrzostwach na tym mamucie nie odbył się już ani jeden konkurs . Pomimo tego , w 2017 roku skocznia została przebudowana - jej rozmiar został przesunięty z 205 na 210 metr . Choć wydawało się , że wpłynie to na wznowienie konkursów na tej skoczni , nie zmieniło się nic i tym sposobem od 5 lat skocznia popada w ruinę . Co może zdziwić wielu , to wcale nie Čerťák jest skocznią , o której mowa w nagłówku . Istnieje bowiem jeszcze jedna mamucia skocznia narciarska - Copper Peak w amerykańskim Ironwood . Znajdujący się w stanie Michigan obiekt jest jedyną tego typu skocznią nieznajdującą się w Europie . Mamut ten nie jest w użytku aż od 28 lat - w 1994 oddano na nim ostatnie skoki .
Skocznia Copper Peak
Barbara Trojanowska