No to ogólnie nie wiem o czym napisać . Tak siedzę sobie w domu i teoretycznie powinienem zrobić notatkę na historię na przyszły tydzień , ale jakoś nabrałem weny do robienia artykułu do Gazetki , więc sobie piszę . Jak już historia , to niech będzie coś o historii , no a z okazji świąt , no to coś ze świętami , żeby było , więc prezentuję ....
ROZEJM BOŻONARODZENIOWY 1914
Gdy rozeszły się wieści o wybuchu wojny , Europejczycy ze wszystkich państw byli bardzo zadowolenie , podekscytowani wręcz . Jest to z pewnością dla nas dziwne , albo i niedorzeczne , ale mentalność ludzi i to jak wyglądała wojna , były wtedy bardzo odmienne od naszych . Wojny były krótkie , trwały góra kilka miesięcy , większość czasu armie obu państw maszerowało , szukając odpowiedniej chwili i odpowiedniego miejsca to stoczenia w przeciwnikiem jednej , wielkiej , wspaniałej bitwy , która decyduje o wyniku wojny . W starych wojnach XVIII i XIX wieku ginęło stosunkowo mało żołnierzy , tylko kilka procent , a wynagrodzenia dla służących w armii były bardzo wysokie . Nie dziwota więc , że większość ludzi wierzyła , że wojna zakończy się jeszcze przed Świętami , a nasi dzielni chłopcy wrócą do domów niosąc ze sobą chwałę i dobrobyt .
Do grudnia 1914 roku zdążyły uformować się już wszystkie główne fronty na zachodzie . Obie strony walczyły ze sobą w okopach . Była to zupełnie nowa wojna , walczona w zupełnie nowy , bardziej krwawy sposób . Wszelkie iluzje co do tego jak wyglądała wojna prysły i wielu z nich , ze strachu przed śmiercią , chciała po prostu wrócić do domu .